piątek, 17 maja 2013

Krajkowe UFO

Tą turkusową krajkę tkałam w sierpniu. Jak już utkałam potrzebny mi kawałek gładkiej jednolitej, zaczęłam się bawić i wymyślać, ile można zrobić wariantów wzorków na bazie tego samego układu nitek. Schemat razem z instrukcją nawlekania i tkania można znaleźć tutaj. Planowałam też rozpisać te próbne wzory, ale dość szybko sama się pogubiłam. Za to miałam na tyle przytomności umysłu, że tkałam każdego wzorku po 17-18 cm, żeby krajkę pociąć na kawałki i zrobić bransoletki. Ale oczywiście nie zrobiłam tego od razu. bo trzeba by rozmieszać klej dwuskładnikowy do biżuterii i takie tam wymówki. Tak powstało UFO. Odkładałam je na potem aż do teraz. Jak widać akcja się przydaje :-)
   Koniec końców bransoletki wkleiłam w końcówki przy pomocy Paverpolu, przelanego do poręcznej buteleczki z kleju do sztucznych szczęk - ma fajną końcówkę, doskonałą do precyzyjnego aplikowania po kropelce. Specyfik jako klej się świetnie sprawdził, więc wreszcie skończyłam.




Ps.Spokojnie. Nie będę wstawiać wszystkich sześciu bransoletek po kilka ujęć każda ;-) tylko tą jedną ze słonecznikową zawieszką, bo na zdjęciu zbiorczym ją pomyłkowo ułożyłam lewą stroną. Lewe strony krajek też wyglądają ciekawie, tylko bardziej chaotycznie.
Ps2. Ostatnio wzbogaciłam swe zasoby o całkiem inne schematy na krajki, więc pewnie na tej turkusowej serii się nie skończy. Ale to dopiero kieeedyś - jak skończę UFOki ;-)

środa, 15 maja 2013

Akcja zwalczania UFO ;-)

UFOki -  czyli wszystko to, co czai się po kątach i patrzy na mnie z wyrzutem. Wszystko to, o czym usiłuję pamiętać, o czym dawno zapomniałam, lub usiłuję wymazać z pamięci. Zaczęte, w różnych stadiach rozwoju, obiecane, wiszące nade mną jak pająk na suficie, gotowe wyskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, przyprawiając o nagły skok adrenaliny i myśl "muszę...". Zapełniające przestrzeń życiową mojego domu, przestrzeń w pamięci mojego dysku i zakamarki pamięci. Ssące energię, potrzebną na swobodną radosną twórczość.
UFOki czyli po prostu UnFinished Objects
Trzeba się ich pozbyć!
   Podobno jest dobra metoda na UFOki: zasada 6Z
1.ZNAJDŹ i ZGROMADŹ W JEDNYM MIEJSCU (żeby się znów nie rozpełzły)
2.ZAPISZ W PUBLICZNYM MIEJSCU LUB POWIEDZ KOMUŚ (żeby mieć zewnętrzną motywację)
3.ZRÓB OD RAZU (tak po prostu, często się da w 10min!)
4.ZAPLANUJ KIEDY ZROBISZ (jeśli trzeba, rozbij na małe, łatwe do zrobienia "na raz" zadania)
5.ZLEĆ KOMUŚ KTO ZROBI LEPIEJ I SZYBCIEJ (niech się poczuje superbohaterem)
6.ZNISZCZ (bo czasem nie warto tracić czasu i sił. Do zniszczenia zaliczam definitywne wyrzucenie,ale również spisanie na surowce do wtórnego przerobienia - ale wtedy to jest nowy, radosny projekt, a nie ufok!

Akcja Zwalczania UFOków tym razem zapoczątkowana tutaj - klik w banerek


Pasuje do wszelkich porządkowych planów i noworocznych postanowień ;-) więc radośnie przystąpiłam do zbiorowego zwalczania. Tym samym drugie Z - "Zapisz" mam zapewnione.
1sze Z czyli "Znajdź" odwalałam przez ostatnie półtora tygodnia i obawiam się, że to jeszcze nie koniec, więc lista póki co jest otwarta. Ale zrobiłam kawał solidnego porządku w szmatkach itp, więc pierwsza korzyść już jest! (DZIĘKUJĘ ZA TĄ AKCJĘ! Super motywacja do porządków!)
 Listę znalezionych ufoków podzieliłam na te związane z szyciem, ubraniami, lub po prostu tkaninami, oraz na tą drugą - ze wszystkim innym. Listy postanowiłam umieścić w zakładce u góry, bo ostatnio nie lubię mieć za dużo na pasku bocznym bloga.
Listy będą na obu moich blogach - bo na obu będę pokazywać efekty zwalczania - w zależności od kategorii ufoka. Poza tym akcji należy się odpowiednia reklama! Linki do konkretnych postów powinny ułatwić przeglądanie.
Blogging tips