poniedziałek, 31 grudnia 2012

W Nowym Roku

 Tym razem nie będę robić kolażu, bo postanowienia w tym wpisie dotyczą bloga i mojej twórczości, więc ciężko by było....
W 2013 r postanawiam co następuje:
  1. Powrócę do serii "Inspiracje po to są.." czyli do inspiracji wykorzystanych w praktyce, a nie tylko zachomikowanych na "może kiedyś". Z tym, że przenoszę je na czwartek, bo poniedziałek był jakiś ciężki.... Tzn dla jasności - czwartek musowo, co tydzień, a oprócz tego im częściej tym lepiej, bo inspiracji mam duuużo!
  2. Nie zostawię bloga odłogiem na całe tygodnie, a nawet postaram się pisać częściej niż raz w tygodniu ;-) Czyli duuużo tworzyć!
  3. Zrobię sobie nowy baner 
  4. I nowe zdjęcie profilowe
  5. Seria o porządkowaniu mojego twórczego światka doczeka się kontynuacji w styczniu 2013 (bo mnie bałagan zatopi)
  6. Projekt  "Renowacje" zacznę od 7stycznia i skończę w styczniu pierwszy etap (tak, tak, wiem, że nie wiecie o co chodzi, się dowiecie - niedługo!)
  7. Drugi etap "Renowacji" w planie na wiosnę, chyba, że mi się uda wcześniej.
  8. MOTYW SERCE - reaktywacja zabawy z poprzedniego roku
  9. Nauczę się robić zdjęcia z porządnym białym tłem.
Na razie chyba tyle. Jest jeszcze cała seria planów-marzeń, które sama nie wiem jak zrealizować. Chodzi o to, że...Chciałabym wznowić działalność mojej firmy, ale płacenie pełnego Zusu mnie przeraża. Gdybym jednak spróbowała rozkręcić działalność na nowo po prawie rocznej przerwie, to chciałabym:
  • Reaktywować sklepik na Etsy, z co najmniej 100 produktów
  • Wystawić swoje prace w conajmniej trzech galeriach internetowych w Polsce (nie po 5 rzeczy oczywiście!)
  • A co za tym idzie, opracować sobie system pakowania biżutków do wysyłki
  • Wziąć udział w jakichś targach, kiermaszu...
  • Ruszyć na podbój galerii stacjonarnych, może tym razem się uda?
  • Przygotować jakąś piękną sesję zdjęciową z moimi koronkami
  • Chciałabym, żeby moje biżutki trafiły do jakiejś gazety modowej / ślubnej (jakieś pomysły, jak to osiągnąć? ;-)
 Uff, szykuje się pracowity rok. Pełen nadziei, mimo wszystko. Ciekawe, ile z tego wszystkiego uda mi się zrealizować?
A wy macie jakieś postanowienia noworoczne? Plany wytyczające kierunek? Dajcie znać, poczytam, może się zainspiruję i coś sobie dopiszę? ;-)

PS. To wcale nie jest długa lista postanowień, mam taką rozbudowaną (wieloletnią chyba) listę 100 rzeczy które chciałabym zrobić/umieć/mieć/zobaczyć ;-) Zainspirował mnie ten wpis.
Właściwie nie dobiłam do 50 - lista jest otwarta, ale obejmuje takie hasła, które można by rozbić na 10-20 etapów...O małych krokach do celu fajny wpis jest tutaj.

Na koniec życzę Wam, aby się Wam spełniły wszystkie dobre marzenia, a cele okazały się na wyciągnięcie ręki. Szczęśliwego Roku 2013!

sobota, 15 grudnia 2012

Piąta śnieżynka ;-P

Obiecałam, więc pokazuję moją piątą frywolitkową gwiazdkę. Z poślizgiem niezamierzonym, ale dopuszczalnym. Nie dość, że się wyrobiłam przed końcem wyzwania, to jeszcze nawet przed świętami ;-)


Ta wyszła najbardziej czubiasta, największa ze wszystkich.Na schemacie zaznaczyłam na granatowo pierwszy rządek, a na czerwono - różowo drugi (na czerwono zaznaczona połówka kółeczka robiona drugim czółenkiem, czyli konieczna jest umiejętność robienia kółeczek dzielonych czy odwróconych, czy jak je tam zwą...)
 Ten wzór powstał jako modyfikacja zachomikowanej dawno temu brązowej próbki...serduszka. Dawno temu miałam manię - usiłowałam zrobić ładne serduszko frywolitkowe. Coś tam wyszło, miałam dopracować... i zamiast serduszek powstała gwiazdka ;-)
 Jak się wyrobię, to skończę coś, co zaplanowałam na moje własne wyzwanie "Zimowe Wieczory"
ale nie jestem pewna, czy mi się uda, bo ciężki tydzień mam, zagoniony jakiś :-/

środa, 12 grudnia 2012

Z turkusowych koralików

Nie wiem jak to się stało, że jeszcze tych kolczyków nie pokazywałam, w każdym razie zrobiłam je już bardzo dawno temu. Bardzo proste plecionki, wzór to odrobinkę zmodyfikowany początek kulki. Moje ukochane turkusowe Toho, oraz zwykłe szklane kuleczki 4mm oraz czarne fasetowane kropelki.


Mam przygotowaną dla Was kolejną gwiazdkę frywolitkową, ale baterie w aparacie zażądały urlopu.Cóż było robić, niech sobie odpoczną w ładowarce...

czwartek, 6 grudnia 2012

ŚNIEG - Wczorajsza zaspana gwiazdka

A raczej dwie, bo mi wyszły dwa bardzo podobne wzory. Nie miałam siły wczoraj obrabiać zdjęć, zaliczyłam taki zawias, że nie wiedziałam za bardzo, co kto do mnie mówi. Ot tak po prostu Wielka Senność mnie ogarnęła i zamiast siedzieć przed kompem do północy albo i dłużej - poszłam spać po dziesiątej.
  Wczorajsza gwiazdka jest zrobiona na jednym czółenku moją odwracaną techniką z braku czółenek. Ładniej będzie wyglądała robiona normalnie dwoma czółenkami, bo się łuczki nie będą załamywały w miejscu zaznaczonym czerwoną kropką - tam robiłam zamianę nitek. Zielonymi kropkami zaznaczone są pikotki łączące. Pierwszy rząd niebieskimi cyferkami, drugi fioletowymi.



Bardzo podobne, prawda?
Dziś wieczorem pewnie wstawię jeszcze moją dzisiejszą gwiazdkę. I nie przejmujcie się że nie wyrabiacie, wyzwanie nie polega na zrobieniu moich śnieżynek na czas ;-) A na czym polega - trzeba sprawdzić we wpisie na pasku górnym i ewentualnie w tym o śniegu ;-)

wtorek, 4 grudnia 2012

Wyzwanie - ŚNIEG - trzecia śnieżynka

Tym razem króciutko i prościutko, bo mi się późno na post zebrało.
Wzór na frywolitkową gwiazdkę nr3 tym razem naprawdę na jedno czółenko plus kłębek. I bez koralików, chociaż podejrzewam, że gdyby w wewnętrzne łuczki wrobić koraliki, można by powtórzyć schemat plecionki z pierwszej gwiazdki.


Dziękuję wszystkim za komentarze dotyczące gwiazdek, cieszę się, że najwyraźniej komuś się przydadzą :-)
PS.Zadziwiająco dobrze mi wyszło to zdjęcie przy sztucznym świetle, tylko cień palca widać ;-) Ale co tam ;-P
Pozdrawiam wszystkich zaglądających!

poniedziałek, 3 grudnia 2012

ŚNIEG - drugi wzór na frywolitkową śnieżynkę



Zgodnie z postanowieniem pokazuję następną gwiazdkę. Ta także ma rozetkę wyplecioną z koralików, a oprócz tego przy jej robieniu odkryłam taki mały tik - zamianę nitek! Wszystko dlatego, że mi się czółenko wzięło i pękło...W związku z tym mam deficyt luźnych czółenek i najchętniej robiłabym wszystko na jednym plus kłębek. Tą gwiazdkę zaczęłam robić na dwóch, druga nitka symbolicznie nawinięta na to złamane - i oczywiście okazało się w połowie, że na pewno mi jej braknie. Bez sensu dowiązywać na ostatnim ramieniu gwiazdki, więc zaczęłam kombinować, co by tu zrobić, żeby mi tej nitki jednak starczyło. I nagle mnie olśniło. I co tam, że być może wyważam otwarte drzwi. Dla mnie to było odkrycie, więc się dzielę.
A chodzi o to,że zawsze trzymałam się zasady, że kółeczka w jedną stronę są robione z czółenka, a łuczki z kłębka, lub z drugiego czółenka. Ewentualne kółeczka w drugą stronę musowo wymagają drugiego czółenka, bo przekładanie palcami dłuuugiej nitki z kłębkiem nie jest fajnym zajęciem.


Żeby przyoszczędzić feralnej nitki, postanowiłam zamienić ją miejscami z tą od pierwszego - dobrego czółenka. Zrobiłam taką przeplotkę - pół supełka jak od wiązania sznurowadeł ;-) i po zaciągnięciu okazało się, że nitką, którą robiłam kółeczka środkowe mogę teraz zrobić też to zewnętrzne kółeczko. Po zamknięciu kółeczka zrobiłam drugą przeplotkę i znów mogłam robić łuczek normalnie.
Co mi to dało?
1) Uświadomiłam sobie, że sporo wzorów mogę robić na jednym czółenku, co mnie bardzo cieszy!
2) Dodatkowe supełki-przeplotki po obu stronach brzegowego kółeczka wzmacniają łączenie. Kółeczko nie kiwa się już na dwóch nitkach, co mnie niesamowicie denerwowało i odrzucało od niektórych wzorów.


Tak więc wbrew pozorom schemat jest na jedno czółenko! Na nitkę na czółenku nawlekamy sobie 12 małych koralików Toho11 jeśli planujemy wrabiać rozetkę z koralików.
 Zrobiłam też rozpiskę plecionki, bo trochę się różni od poprzedniej. Wszystkie koraliki to Toho11, nitka Maxi

 


Wytrwałym, którzy dotarli aż tutaj, przypominam, że Wyzwanie "ZIMA JEST PIĘKNA" dopiero się zaczyna. I wcale nie chodzi o to, żeby zrobić siedem śnieżynek - to po prostu moja odpowiedź na temat "ŚNIEG" który zarządziłam w tym tygodniu ;-)
Blogging tips