wtorek, 29 września 2009

Znalazłam..


Na fali robienia porządków odgrzebałam w przepaściach mojego komputera nie pokazywane tutaj zdjęcia.
Wisior turkusowo-morsko-zielony - agat z frywolitką


Jakiś czas po zrobieniu tych zdjęć dorobiłam do naszyjnika...sznureczek?łańcuszek?wstążeczkę?
Zawieszadło.Podwójne,z zielonkawej szyfonowej wstążeczki oraz łańcuszka z koronki-chyba to się nazywa oczka dzielone,robię a nie wiem jak to nazwać;-) Zdjęcia nie ma i nie będzie już,przynajmniej do tego wisiora.


A to "lustrzane"zdjęcie po prostu bardzo mi się podoba:-)

Odkryłam również zdjęcia mojego starego wisiorka,jeszcze na poprzednim blogu-bloxie pokazywane...Leżał sobie właściwie nie używany,bo miał prototypowe-czyli beznadziejne zawieszadło.Aż się zdenerwowałam i go potraktowałam nożyczkami,z zamiarem zrobienia oplotu i zawieszenia jakoś sensowniej.I teraz sobie leży i czeka (nie wiem gdzie...) aż go znajdę i się zlituję.A ponieważ odkryłam niedawno ciekawe coś-przypominajkę z określeniem postępu pracy,do umieszczania na bocznym pasku,niniejszym wpisuję błękitny naszyjnik na listę rzeczy do zrobienia.

sobota, 5 września 2009

Czerwona!




Powycinałam tło,bo w pomarańczowo-brązowym otoczeniu wyglądało to okropnie...
Kolor najbliższy oryginału to ten na środkowym zdjęciu.Nie taki wściekle makowy,brr...Właściwie wciąż nie przepadam za czerwienią...przynajmniej w mojej garderobie ten kolor nie występuje.Ze zdumieniem obserwuję,że coraz częściej wpada mi w oko,i mam ochotę coś czerwieniastego wyprodukować.Nawet uzbierało mi się trochę czerwonych koralików,więc kto wie?
Wyszedł mi-jak widać-solidny,wieczorowy ładunek koloru.Jestem z niej naprawdę zadowolona...były jeszcze trzy sukienki w międzyczasie,o jednej pisałam,zdjęcia wciąż nie mam.Te dwie przedostatnie z różnych powodów źle mi się kojarzą nawet im zdjęć nie robiłam.A ta mi się podoba i już.
Blogging tips