piątek, 12 grudnia 2014

Królewskie klejnoty

Jakiś czas temu dostałam do przetestowania kryształki o wyglądzie prawdziwych klejnotów - firma Coricamo wspólnie z blogiem "Szuflada" ogłosiły nabór chętnych do testowania. Widocznie całkiem udatnie przedstawiłam moją wizję królewskiej korony z klejnotami oprawionymi w wiktoriańską koronkę - bo dostałam 12 pięknych kamyczków. Próbowałam zrobić im zdjęcie przed oprawieniem w koralikowe oploty, ale się nie udało żadne podejście. Ot, fotograf ze mnie... no cóż, staram się, naprawdę :-) Ciekawych odsyłam na stronę sklepu - można tam zobaczyć też inne kolory. Osobiście mam chrapkę jeszcze na szafirowy i marzę o szmaragdowym którego nie ma ;-) Kto wie..?
  Tymczasem zabrałam się za oplatanie.
Nie mogłam w pierwszej chwili zdecydować się na konkretny kolor koronki i oplotów, w końcu stanęło na gotyckiej, czarno rubinowej wersji.








 Dwa kryształki dostałam różowe, nie pasowały mi ani do korony, ani do naszyjnika, więc zaczęłam robić z nich kolczyki tak jakby nie do kompletu. Biała koronka nie pasuje, spróbuję ze srebrna nitką.  Zostały mi te dwa różowe i jeden czerwony kryształek, pewnie jeszcze coś z nich powstanie. Pomysłów jest aż za dużo :-)

Oplot do kryształków to inwencja własna, oparta na oplatanych rivoli do wisiorków gerberek. (obiecałam kiedyś wzór na gerberki - i jakoś mi schodzi). Zasada ta sama co przy wszystkich oplatanych kamykach, a rozmiar kamyka nie sprawia żadnych problemów, nie to co np rivoli 8mm które lubią wypadać z oplotu, bo koraliki toho 15o są za duże ( kto widział na żywo koraliki toho15o, wie jaki to absurd! Za duże, hihi)

Kryształki z przodu mają płaski szlif, za to z tyłu dziobek, który "odbija" od podłoża i pięknie załamuje światło, dzięki czemu nie sprawiają wrażenia ciemnego kawałka szkła. Nie sądzę żeby nadawały się do przyklejania jako kaboszony - chyba że odwrotną stroną - dziobkiem do przodu,  ale wtedy z kolei stracą część tego klejnotowego błysku. W oplotach sprawują się świetnie i już je pokochałam. Dodatkowym plusem jest to, że z tyłu wyglądają równie efektownie co z przodu - perfekcyjne do kolczyków, do wszelkich trójwymiarowych prac

W całym królewskim komplecie, oprócz otrzymanych owalnych kryształków i czarnej nici, użyłam dwóch rivoli 8mm i jednej onyksowej kropelki w naszyjniku, koralików toho 15o w kolorach  transparent siam ruby  i czarnych, toho 11o silver lined ruby, oraz srebrnych kryształków fire polish 3mm.
Korona nie jest niczym usztywniana, klejona, krochmalona czy coś w tym stylu. Na dole ma wplecione kółeczko z naszyjnikowego drutu pamięciowego, żeby trzymała kształt. O dziwo to "klejnoty" najlepiej ją usztywniły.

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2014/12/testuj-z-szuflada-prezentacja-prac.html

Bardzo się cieszę, że miałam możliwość przetestować te kryształki - w przeciwnym razie wizja korony pewnie jeszcze długo pozostałaby tylko mglistym pomysłem. I już wiem, jakich kryształków będę używać do kilku zaplanowanych projektów.

A jak Wam się podoba mój królewski komplet?

10 komentarzy:

  1. Cudowne!!! Dzisiaj lub jutro publikuję w Szufladzie :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow. Niesamowity efekt uzyskałaś. Podobają mi się wszystkie elementy, ale szczególne wrażenie zrobiła korona. Jest iście królewska. Piękna praca, wspaniałe połączenie różnych technik. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Very stunning crown!!! :)
    Wonderful earrings!! :)
    And such a lovely necklace!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję! W sumie gdyby nie szaleńczy pośpiech przy wykańczaniu - wynik nawału pracy wszelakiej - praca nad tym kompletem byłaby samą przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna korona,żadna królowa nie powstydziłaby się włożyć na głowę takiego cacuszka :)
    Biżuteria też pięknie się prezentuje.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Oby się kiedyś znalazła jakaś chętna królowa, może na jakiś karnawał? :-)

      Usuń
  6. Pięknie wyszły wszystkie prace, ale Korona zdecydowanie wymiata :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Beautiful, anyone would feel royal having thin in their possession!
    hugs from Caollyn

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips