wtorek, 31 grudnia 2013

Drewniany ażur i koraliki - na przekór

Ostatnio doszłam do wniosku, że jedną z moich cech jest odrobina przekory. Nie żebym zawsze mówiła "nie" kiedy inni mówią "tak", ale... np w kwestii twórczości często wychodzi ze mnie takie małe "a właśnie że zrobię po swojemu".
Tak też powstał ten naszyjnik. Na przekór zasadom, chociaż właściwie zgodnie z nimi.
Inspiracją do powstania tej pracy było...oczywiście że wyzwanie ;-) w Art-Piaskownicy. Wytyczne: perły, igła z nitką, wycinanka.... I przy ostatnim punkcie wychodzi moja przekora. Bo najwyraźniej chodziło o scrapbookingowe przydasie do kupienia w różnych sklepach... a ja..? A właśnie że nie! A właśnie że zrobię po swojemu! A właśnie że nie będę kupować scrapowych przydasi i bawić się pod dyktando! Żadnych kartek! Biżuteria!
Ale wycinanka ma być, najlepiej ażurowa...
Zaraz sobie przypomniałam o posiadanych jeszcze kilku kółeczkach drewnianych wycinanych laserowo - takich jak w tym płaszczu - tylko bez dziurek guzikowych.
Obejrzałam, polakierowałam i zabrałam się za robienie oplotu.
Tak powstał wisiorek z wodorostami, na których końcach są małe perełki. Pozostałe koraliki to Toho metalic Iris brown w rozmiarach 11o i 15o, oraz Opaque-Lusterd Navajo White 8o i 15o. U góry małe koralikowe kulki i łańcuszek miedziany. Długość taka raczej pępkowa, ale na razie zdjęcie nie wyszło.Dopracuję i wstawię.


A żeby nie było, że gdzie tu igła z nitką - wszystkie prace wyplatane z koralików, z wyjątkiem mojej jedynej koralikowej ważki, robię na nitce, bo tak mi wygodniej. Na zdjęciu dowód w postaci frędzla w trakcie pracy:


To by był ostatni mój biżuteryjny wyrób w tym roku.
Mam nadzieję, że w 2014 będę bardziej regularna w pokazywaniu Wam tutaj nowych prac.
Hmmm... do jutra..?

czwartek, 26 grudnia 2013

Karnawałowy krzywulec

Nadszedł czas pokazać, co powstało z czarno-miedzianego krzywulca, o którym wspominałam w zapoprzednim wpisie ;-)
Propozycje - zgadywanki były ciekawe: bransoletki, spinki, korona, a nawet figurka pawia! Kto wie, może potraktuję to jak inspirację i coś kiedyś popełnię. Dziękuję Wam serdecznie!
Niestety żaden z tych pomysłów nie był tym, o którym ja pomyślałam i za którego realizację zabrałam się natychmiast... tylko mi tak zeszło... ;-)
Praca szła powoli.Dorabiałam i dopasowywałam elementy jeden po drugim, robiąc notatki, żeby później nie musieć liczyć supełków ;-) Przymierzałam, przykładałam i znów supłałam....
A zaczęło się od środkowego, wygiętego dziwnie elementu.
Dołożyłam mu po bokach motywy z kolczyków - połówek, potem kolejne.... i dwa wisiorki okrągłe dwupołówkowe też znalazły swoje miejsce... widzicie je...?
...Taaak, w całości jest to niewątpliwie maska. Karnawałowa, koronkowa, czarna, z połyskującymi miedzianymi koralikami ( Toho 8o -Gold-Lustered African Sunset)


Zaznaczam, że odpowiednia raczej dla osoby o karnacji typu "jesień" lub "zima" (nie mogę się zdecydować ;-) )
Dla siebie planuję zrobić inną wersję kolorystyczną, bardziej dopasowaną do mojego "soft autumn"

https://www.etsy.com/listing/173792350/masquerade-mask-black-hand-tatted-lace?ref=shop_home_active

Ps.Wbrew nazwie w tytule - maska nie jest krzywa - to na cześć tego środkowego elementu, który w pierwotnym zamyśle miał być naszyjnikiem ale nie wyszedł hehe ;-)

Byłabym zapomniała - zgłaszam moją pierwszą w życiu maskę na wyzwanie w "Szufladzie"!
Zbiegło mi się wyzwanie z publikacją dzieła - więc czemu nie? ;-)

EDIT:
Dostałam wyróżnienie, więc czym prędzej się chwalę ;-) W zacnym gronie się znalazłam!

http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2014/01/wyniki-otworz-szuflade-maska-karnawaowa.html

środa, 25 grudnia 2013

Plasterek agatu w oprawie - razy dwa


https://www.etsy.com/listing/173570350/agate-slice-pendant-with-tatted-lace-and?ref=shop_home_active


Ten wisior powstał wyłącznie dzięki wyzwaniu w Art-Piaskownicy - zaczęłam szukać w swoich zasobach czegoś w odpowiednim kolorze i znalazłam idealny plasterek agatu zawierający zarówno krem jak i dziwne toffee - beżowe odcienie brązu, a na dodatek to dziwne kryształkowo - ziarniste fakturalne coś w środku - podobno kryształy kwarcu, idealnie pasujące do wyzwaniowego obrazka:


Wisior jest różny z obu stron - naturalny plasterek kamienia, z jednej strony bardziej beżowy, z drugiej ma więcej kremowej obwódki.
Początkowo zamierzałam opleść go tylko dwukolorową, kremowo-brązową frywolitką, ale nierówność kamienia sprawiała, że koronka mogłaby się zsuwać. Zabudowałam wiec środek koralikową plecionką z koralików Toho w kolorach: 
Opaque-Lustered Navajo White (15o)
Inside-Color Crystal Gold Lined (15o i 8o)
Frosted Gold Lined Crystal (11o)


Zdjęcie na ręku chyba najlepiej pokazuje kryształki w środku kamienia, chociaż fotograf ze mnie kiepski ;-)


Wisior wstawiłam do sklepiku Etsy, podobnie jak drugi, lipowo-zielony. Ten też powstał w wyniku czegoś w rodzaju wyzwania - na etsowym forum "poletsy" jest taka forma promocji swoich prac - zgłasza się rzeczy w wybranym na dany tydzień kolorze, ze zgłoszonych prac powstaje tzw "treżer" czyli w wersji poprawnej "treasury". Jak taki treżer wygląda, można zobaczyć tutaj (klik na obrazek) A że ja nie miałam akurat niczego w zadanym zielonym kolorze, za to leżał mi na stole odpowiedni lipowy agat - popełniłam więc wisior. Warto było ;-)

https://www.etsy.com/treasury/OTgzODYwMXwyNzIyODY3MDk5/poletsy-in-linden-green



https://www.etsy.com/listing/172902607/agate-slice-pendant-with-tatted-lace?ref=shop_home_active

Na razie to tyle, chociaż wisiorów agatowych pewnie jeszcze się sporo pojawi, bo zaopatrzyłam się w kamyki na listopadowych targach minerałów :-)
Blogging tips