piątek, 12 kwietnia 2013

Zakładka drucikowa

Tak naprawdę elementy tej zakładki były gotowe już dawno temu. Bazę zakładki - "wędkę" z miedzianego drutu wyklepywałam chyba rok temu, planując większą ilość zakładek. Sam dzyndzołek powstał jako moja pierwsza w życiu praca wire - o tutaj pokazywałam. Zamierzchłe dzieje ;-)
Ale dopiero teraz przeglądając moje różne zasoby wpadłam na pomysł  połączenia tych dwóch elementów w całość. I jakby na zamówienie jednocześnie pojawiło się wyzwanie o tematyce "Zakładka" w wyzwaniowym blogu Digi Scrap. Nawet nie wiem, czy się nadaje, zakładka niby jest, ale nie papierowa, nie ma nic wspólnego ze scrapowaniem....Ale co tam ;-)





czwartek, 11 kwietnia 2013

Koniec zimy, koniec serwetki



Tak mi się zbiegło. Serwetkę skończyłam już kilka dni temu, ale dopiero teraz zdjęcia się udało zrobić. Podobno na każdym zdjęciu wnętrza powinno być coś żywego. Kwiaty, zwierzęta albo widok zza okna. Moje - trudno powiedzieć, żeby były zdjęciami wnętrza, ale serwetka wyszła spora i sama, pozbawiona towarzystwa wyglądałaby smutno, martwo. A przebiśniegi to cudne kwiatki. Chyba pierwszy raz udało mi się zrobić im sensowne zdjęcie.
W wyniku przerabiania wzoru w super szerokim rządku czwartym obwód serwetki się minimalnie zwiększył w stosunku do oryginału i łączące elementy między gwiazdkami musiałam zrobić większe. Zrezygnowałam też z jednego kółeczka w każdym motywie, dzięki czemu na styk starczyło mi nitki. Włącznie z supłaniem ostatniego malusieńkiego elementu z 5 resztkowych kawałków nitki. Łączeń na szczęście nie widać ;-)
  Tak więc dalszej części nie będzie, bo i wzór pozmieniany, i za dużo zamieszania z dobieraniem nitki oraz koloru...



Podsumowując - gdyby nie akcja supłania On-line, pewnie bym żadnej serwetki nie zrobiła. A tak mam - własnymi rękami robioną.
Może zrobię kiedyś następną, inną?
...Większą?
A wszystkim frywolitkującym polecam dalsze supłanie tej serwetki wraz z Renulkiem - to naprawdę fajna zabawa.
Blogging tips