poniedziałek, 18 lutego 2013

Versatile

Zostałam zaproszona do zabawy.
Najpierw sprawdziłam, co to właściwie znaczy versatile - a ponieważ najwyraźniej ostatnio googlowałam na francuski, wyskoczyło mi po francusku. Wszechstronny. Żadne odkrycie? Tak samo jak po angielsku. Ale po angielsku drugie znaczenie to "uniwersalny" a po francusku "zmienny", "nietrwały", oraz np "sypki" ;-)
O zmienności napisałam na moim drugim blogu, na którym też zostałam wywołana do zabawy. Zarówno tam, jak i tu nie traktuję sprawy normalnie i zmieniam sobie zasady.


  1. Za zaproszenie do zabawy podziękowałam na blogu Maxii
  2. Zieloną nagrodę pokazałam, żeby nie było, skąd mi się owe versatile wzięło
  3. 7 faktów o mnie - poniżej.
  4. Za nic w świecie nie mam zamiaru nominować kolejnych 15 blogów. Nie bo nie. Konsekwentnie przerywam wszelkie łańcuszki. Ale jeśli ktoś jest chętny, może się podłączyć do zabawy i wziąć udział na własne życzenie. Pełna wolność.
  5. Tym samym punkt o informowaniu o nominacji jest nieaktualny ;-)
To teraz trochę o tej mojej wszechstronności ;-P i nie tylko.
  1. Lubię uczyć się nowych technik rękodzielniczych, łączyć je z tym, co już potrafię. W kwestii rękodzieła nie ma dla mnie rzeczy, o których sama sobie bym powiedziała "niemożliwe", "nie dam rady". Są rzeczy, których nie umiem i nigdy umieć nie będę, bo nie mam zamiaru się uczyć. Ale to kwestia wyboru priorytetów, a nie niewiary w swoje możliwości. Nie boję się próbować, a skutki - cóż - bywają różne ;-)
  2. Jestem dokładna. Czasem mi to utrudnia życie, czasem wręcz zatruwa radość tworzenia, ale wolę tak niż po łebkach byle było.
  3. Lubię pisać. W wersji pisemnej jestem gaduła i ciężko mi ograniczyć długość postów ;-) Kiedyś nawet chciałam napisać książkę fantasy, ale mi przeszło.
  4. Nie lubię rozmawiać przez telefon. Nie znoszę dzwonić do kogoś, odkładam na wieczne potem, przez to cierpi każda moja znajomość nie opierająca się na klikaniu lub relacji bezpośredniej.
  5. Lubię robić proste, powtarzalne wzory, bo mogę wtedy odpłynąć w swój własny świat (jeden z wielu)
  6. Nie boję się pytać. Przyznawanie się do niewiedzy jest prostsze niż jej ukrywanie, a z pewnością jest bardziej rozwijające.
  7. Kocham czytać książki. Muszę sobie ograniczać tą przyjemność, żeby nie cierpiało na tym wszystko inne. Kto ciekawy co czytam - niech zajrzy na moją listę 2013
Od jutra mam zamiar znów się częściej pojawiać, bo ostatnio coś miałam dziurę w blogowym życiorysie.

czwartek, 7 lutego 2013

Powrót inspiracji - tym razem w lodowej wersji

Najwyższa pora reaktywować mój cykl "Inspiracje po to są" - bo mam tych inspiracji tyle, i co? Są sobie i nic. A blog mi kurzem porasta, tak jakoś się złożyło ostatnio....
Dzisiaj wykorzystałam wzór na wisiorek - kółeczko, wyplecione z koralików toho, kryształków oraz dość specyficznych koralików superduo z podwójną dziurką. Wzór znalazłam tutaj - na tym blogu jest o wiele więcej wzorów do wykorzystania, polecam zajrzeć i popodziwiać ;-)


Srebrzysto - przejrzysty jak bryła lodu wisiorek podczepiłam do całkiem zwykłego sznura koralikowo - szydełkowego, zwanego popularnie wężem. Dawno takich nie robiłam, a bardzo je lubię. Ech, jakbym tak się nagle wzbogaciła o jakieś kilka tysięcy, obkupiłabym się w drobnicę, i szydełkowała...... ;-) Aż by mi się wreszcie znudziło, a tak - wciąż pozostaje niedosyt.
Naszyjnik jest pierwszą pracą do tematu " LÓD I MRÓZ "
Jeśli zdążę ze wszystkim, to skończę jeszcze coś równie mroźnego. A póki co życzę wszystkim dobrej nocy i dobrego dnia jutrzejszego ;-) i wszystkich następnych!

poniedziałek, 4 lutego 2013

Przedłużam

Bez zbędnych przedłużań ;-) Ogłaszam wszem i wobec, że przedłużam pierwszy etap wyzwania "LÓD I MRÓZ" do końca tego tygodnia.
Niniejszym jest to najkrótszy post w moim życiu ;-)
To do jutra!
Blogging tips