czwartek, 11 kwietnia 2013

Koniec zimy, koniec serwetki



Tak mi się zbiegło. Serwetkę skończyłam już kilka dni temu, ale dopiero teraz zdjęcia się udało zrobić. Podobno na każdym zdjęciu wnętrza powinno być coś żywego. Kwiaty, zwierzęta albo widok zza okna. Moje - trudno powiedzieć, żeby były zdjęciami wnętrza, ale serwetka wyszła spora i sama, pozbawiona towarzystwa wyglądałaby smutno, martwo. A przebiśniegi to cudne kwiatki. Chyba pierwszy raz udało mi się zrobić im sensowne zdjęcie.
W wyniku przerabiania wzoru w super szerokim rządku czwartym obwód serwetki się minimalnie zwiększył w stosunku do oryginału i łączące elementy między gwiazdkami musiałam zrobić większe. Zrezygnowałam też z jednego kółeczka w każdym motywie, dzięki czemu na styk starczyło mi nitki. Włącznie z supłaniem ostatniego malusieńkiego elementu z 5 resztkowych kawałków nitki. Łączeń na szczęście nie widać ;-)
  Tak więc dalszej części nie będzie, bo i wzór pozmieniany, i za dużo zamieszania z dobieraniem nitki oraz koloru...



Podsumowując - gdyby nie akcja supłania On-line, pewnie bym żadnej serwetki nie zrobiła. A tak mam - własnymi rękami robioną.
Może zrobię kiedyś następną, inną?
...Większą?
A wszystkim frywolitkującym polecam dalsze supłanie tej serwetki wraz z Renulkiem - to naprawdę fajna zabawa.

7 komentarzy:

  1. Cudowna ta serwetka wyszła! Ja się nie odważyłam robić, nawet nie wiem czy igłą by się dało, bo z czółenkiem się nie lubimy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z komentarzy u Renulka kojarzę, że ktoś tam robił na igle, więc się da.Warto się podejmować większych/bardziej ambitnych przedsięwzięć, w razie czego zawsze przecież można zadawać pytania, a ile się człowiek nauczy!

      Usuń
  2. Ślicznie wygląda , moja niestety leży i czeka. Tyle innych rzeczy nazbierało się do zrobienia, że Renulkowa serweta czeka na lepsze czasy - ale zrobię ją, jestem uparta :D
    To właśnie ja robię na igle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. te małe kwiatuszki u Renulki wyglądają inaczej ;)

      Usuń
    2. A pisałam, że musiałam je pozmieniać...żeby wyszła serwetka a nie koszyczek, i żeby mi nitki starczyło. Starczyło cudem ;-)

      Usuń
  3. Jak tak sobie patrzę na te koronkowe słodkie niebieskości, to aż nabieram chęci, by podjąć serwetkowe wyzwanie :) Cudowna!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wonderful in blue! Love it!
    Fox : )

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips