środa, 9 stycznia 2013

Otworzyłam szufladę....

Czyli znów wzięłam udział w wyzwaniu! Pierwszy raz w tym roku, a obiecałam sobie częściej brać udział w takich różnych zabawach, nie ograniczając się do mojego zimowego cyklu wyzwań ;-)
Tym razem tematem przewodnim są KORONKI. Ha. Jakby mi brakowało koronek, to zawsze mogę otworzyć bądź którą szufladę, jakaś frywolitka się znajdzie ;-)
Koronka się znalazła. Nawet już zdjęcia miała, co w mojej obecnej bez-aparatowej sytuacji jest wielkim powodem do radości. Tym razem w formie grzebyka do koków, ozdobionego strzępiastymi, pikotkowymi kwiatuszkami. Frywolitkowa ozdoba do włosów w kolorze indygo, zwanym również Royal Blue.




Grzebyk jest taką małą zapowiedzią kolekcji "fryzjerskiej", którą mam w planie w tym roku skompletować.
          A Wy używacie ozdobnych grzebyków? Przy jakich okazjach? A może dopiero Wam się marzy taka ozdóbka?

27 komentarzy:

  1. Cudna zapinka! :) Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. That is awesome!!! I really love the color and design!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używam, ale te Twoje cudne są :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To akurat jedna i ta sama ;-)Taki początek dopiero...

      Usuń
  4. Śliczny grzebyczek, jeszcze tylko trzeba mieć długie włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, długie łatwiej ogarnąć przy pomocy takiego czegoś, albo chociaż półdługie, takie do kucyka.

      Usuń
  5. Świetny grzebyk! Zapuszczam włosy i noszę np.spinki, takie duże. Myslę, że na nich też można by jakoś zamontować frywolitki! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbym Cię zainspirowała? :-) A jak idzie z włosami? Od dawna zapuszczasz?

      Usuń
  6. Bardzo mi się podobają ozdoby na grzebyczkach! Sama mam kilka pomysłów na tego typu biżuterię - że tak się wyrażę ;-) Ale najważniejszego elementu mi brak, właśnie grzebyczków :-P :-D
    3mam kciuki za kolekcję ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam pasmanterie, zwykle jakieś ozdoby do włosów tam można znaleźć - to tak na próbę, bo cenowo to jednak chyba Allegro..oczywiście jak się planuje kupić więcej różności;-)
      Właśnie się zastanawiałam, czy zaklasyfikować ozdoby do włosów jako biżuterię, czy dodatki/akcesoria i chyba pozostanę przy tej drugiej wersji ;-)

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam tego typu ozdoby na włosach, ale ta Twoja bardzo mi się podoba ;) Przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby pora spróbować czegoś nowego?
      Cieszę się, że się podoba!

      Usuń
  8. Piękny grzebyk! Kolor boski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się ten kolor podoba, ale nitka się skończyła buuu

      Usuń
  9. Mi też się bardzo podoba :) i kolor i kształt i wszystko jest super. Sama przymierzam się od dłuższego czasu do grzebyka tyle, że ozdobionego sutaszem ale jakoś nie mogę się zebrać... no, i nie mam pojęcia gdzie i do jakiego uczesania bym go nosiła ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, właśnie okazje i uczesania są tu wyzwaniem. Chciałoby się śliczne rzeczy robić i nosić na co dzień, a tu pomysłu brak i nie wiadomo - pasuje?nie pasuje?
      Chętnie zobaczyłabym Twój sutaszowy grzebyk, bo widziałam tego typu ozdoby i bardzo mi się podobają.

      Usuń
  10. Piękny grzebyk i kolor świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tyle komplementów, to naprawdę dodaje chęci do tworzenia :-)

      Usuń
  11. Iście królewski błękit ;D Cudowna spineczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczna! ostatnio uwielbiam ten kolor:) powodzenia w wyzwaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, chociaż muszę przyznać, że sam udział w wyzwaniu i zdążenie w terminie mnie cieszy i jakoś specjalnie na nagrody nie liczę.Czyli powodzenie w wyzwaniu już jest ;-)

      Usuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips