sobota, 12 stycznia 2013

Ciepły płomyk na zimę

Nie, nie brakło nam prądu. Po prostu lampion zrobiłam :-)
Zmotywowało mnie moje własne wyzwanie - "Zimowe światło". Wyciągnęłam więc pozostawiony specjalnie w tym celu kawałek 4 rzędu tej serwetki ;-) (dokładnie 7 ząbków) i zabrałam się do pracy. Przy okazji wreszcie zebrało mi się na pierwsze testowanie Paverpolu. Takim to sposobem usztywniłam sobie kawałek bawełnianej koronki. Jeszcze nie wyschło do końca, więc nie umiem powiedzieć, czy rzeczywiście zaschnie na kamień, zobaczymy. Póki co jest sztywniejsze, niż moja normalna koronka, która co prawda przed taplaniem w specyfiku też sama stała, ale łatwiej ją było zdeformować. Podobno rzeczy po Paverpolu są w jakimś stopniu ognioodporne, można je myć....No nie wiem. Póki co efekt jak po Wikolu. Przetestuję do końca, jak wyschnie.
 Kolor oryginalny jednak najlepiej oddają skany serwetki, bo zdjęcia robiłam dopiero co - czyli światło nie wiadomo jakie, a do aparatu nie jestem jeszcze przyzwyczajona. Grunt, że baterie dotarły i działa :-)
Zdjęcia w wersji oświetlenie sztuczne z lampą błyskową, oraz różne wersje zdjęć w ciemności. To bardziej złociste na ustawieniu "słoneczko", a lilafioletowe - na "żarówce".
Na brzegach pikotek widać czasem taką lśniącą poświatę - to warstewka paverpolu łapie światło.






15 komentarzy:

  1. Pomysłowy lampionik i pięknie się prezentuje w każdym oświetleniu. Jednak największy urok jest w samym płomyku świecy i zdjęcie pięknie to oddaje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Mi też płomyk najbardziej się w świeczkach podoba, marzę o kominku :-)

      Usuń
  2. śliczny ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wykorzystała tą koronkę. A paverpol zaschnie i koronka będzie sztywna na blachę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam nadzieję, właśnie macałam taki inny próbny kawałeczek i gumowate to trochę, i ma tendencje do zaginania, szczególnie na połączeniach typu dwa kółeczka i dwa łuczki...Do blachy temu daleko, a to już całą dobę schnie....

      Usuń
  4. Nadajemy chyba na tych samych falach :D wczoraj mnie natchnęło (nie wiedząc o wyzwaniu) ozdobiłam świecę i też frywolitką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nawet nie wiesz jak mnie ucieszyło, że Ktoś (znaczy Ty) się zgłosił do wyzwania. Już się bałam, że samej sobie je robię!

      Usuń
  5. That is wonderful!!! :) Looks so beautiful!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda cudnie i nowe zastosowanie dla frywolitki. SUPER!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się sprawdzi tak jak bym chciała, to frywolitka będzie miała jeszcze duuuużo zastosowań ;-) Cieszę się, że się podoba!

      Usuń
  7. Pomysł ekstra, bardzo, bardzoooo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł, też o takim lampioniku kiedyś myślałam... ale za słaba jestem we frywolitkach.
    POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips