środa, 25 lipca 2012

KOŃ - jaki jest-każdy widzi ;-)

Malowany na tkaninie. Właściwie na uszytej przez zamawiającą firance. Dostałam wytyczne rozmiarowe i zdjęcie konia na maila. Muszę przyznać, że to było wyzwanie, bo koni nigdy nie malowałam. Ale przyjemne bardzo, bo konie kocham miłością wielką, wzdychając z daleka do każdego choćby pociągowego kłapacza ;-) i do wszelkich zdjęć koni, włącznie z tymi uskrzydlonymi ;-)
Tak wyglądał mój malunek rozpięty na potrzeby zdjęcia na zasłonie w moim pokoju (trochę marne zdjęcie, mam problem z robieniem zdjęć czegokolwiek większego niż naszyjnik)


A tutaj jeden z dwóch paneli w podkowy, malowanych do kompletu.


A teraz kwintesencja całości, czyli efekt we wnętrzu. Czekałam na to obiecane zdjęcie, stąd bardzo duże opóźnienie w publikacji mojego konika. Ale warto było czekać, bo sama nie wiedziałam, że to tak fajnie będzie wyglądać. Niby miałam opis wnętrza, ale całkiem inaczej je sobie wyobrażałam. Chciałabym mieć taki baldachim nad łóżkiem!


(tylko skośnego sufitu mi brak ;-/ )

poniedziałek, 16 lipca 2012

Wyzwanie do końca...

Po kolei:
  • Dzień trzeci: Zadaj pytanie czytelnikom.  Przyznaję,że chwilowo nie mam pomysłu,więc zostawiam sobie ten punkt na potem.
  • Dzień czwarty: Zrób film na bloga. ..Uuu,to jest jak dla mnie przedsięwzięcie skomplikowane technicznie! Co prawda jest plan na tutorial filmowy, ale nie wiem, kiedy się za niego zabiorę...
  •  Dzień piąty: Napisz artykuł "magnes". Tak,wiem,o co chodzi. Popełniłam jeden taki artykuł o krajkach dawno temu, całkiem nieświadoma, że stanie się numerem jeden! Artykuł o szyciu naroży do obrusów pisałam z pełną świadomością, że to może być taki mały magnes, podobnie jak różne wersje moich schematów koralikowych. Będą następne! :-) ..ale nie dziś...
  • Dzień szósty: Zaplanuj cotygodniowy artykuł. Tak, to jest pomysł dla mnie, żeby sobie nie robić kilkumiesięcznych przerw w blogowaniu ;-) Pomysłów było kilka, jeden mi się wysuwa na prowadzenie, tylko najgorszy będzie wybór dnia... Może poniedziałek.... Jak zdążę,to jeszcze dziś oś utworzę ;-)
  • Dzień siódmy: Stwórz stronę "kontakt". Zrobione :-)
Przy okazji punktu pierwszego, czyli sprzątania, posprzątałam sobie solidnie, jak widać. Doszłam do wniosku, że za dużo tego jednak i zlikwidowałam całą jedną boczną rubrykę. Zamiast tego... no właśnie, rozwiązałam sprawę obserwowanych blogów. Upchnęłam je w pasku na górze jako "Rękodzieło-linki" jednocześnie jest ich jeszcze więcej niż miałam.... Kto zgadnie, jak to osiągnęłam? (oo, i pytanie mi się wymyśliło ;-) ) Ps.Jeśli ktoś chce, mogę podpowiedzieć jak to zrobić :-) Proste, ale czasochłonne.

Na koniec dwa zdjęcia:



Ogłaszam koniec wyzwania. Jak się podoba efekt? Jest lepiej? Czy może gorzej?
Pozdrawiam wszystkich cierpliwych podczytywaczy ;-)

środa, 11 lipca 2012

Dzień drugi - "o mnie"

Temat drugi wyzwania: Strona "o mnie"..czyli to, co mi klina zabiło wczorajszego dnia. Zostawiać, czy wtykać na pasek u góry? Pozostawić jako stronę profilową bloggera, czy robić nową stronę?
Stanęło na tym, że nową stronę jednak utworzyłam. Możliwe, że tymczasowa, możliwe, że coś do niej wstawię, ale jest. Aaa, i po zastanowieniu upchnęłam w górze link do Pinterest, to w ramach sprzątania :-) Ciekawych zapraszam!
Dziś kończę bezzdjęciowo, blog jaki jest, każdy widzi ;-) Zmiany kosmetyczne wręcz, więc nie warto aż tak uwieczniać.

wtorek, 10 lipca 2012

Wyzwanie ulepszające bloga

Dziś o wyzwaniu siedmiodniowym,zaproponowanym tutaj.
Dzień pierwszy upływa pod hasłem sprzątania.
Przeczytałam zawarte tam propozycje... i nie zrobiłam właściwie nic nowego...
  • Od dawna staram się maksymalnie czyścić swój blog, co jest konieczne przy tej ilości różnych etykiet,które chcę mieć..i pewnie będzie ich więcej...Sama nie wiem,czy potrzebnie,ale takie było założenie od samiutkiego początku istnienia tego miejsca.
  • Blogi obserwowane też chcę mieć w tej formie, przynajmniej te wybrane, bo tak lubię i sama często w różne piękne miejsca trafiam dzięki temu, że ktoś ma listę blogów z obrazkami;-) W osobnej "stronie" taki aktywny podgląd nie działa..
  • Kolor - chyba też od zawsze czarny z turkusem, żeby nie biło po oczach. Czystego turkusu na całej powierzchni sama bym nie zniosła.
  • Po stronie nic mi nie lata ani nie mruga. "Gify" bywają słodkie i śmieszne ale jakieś takie irytujące
  • Muzyki nie puszczam, bo sama nie raz się złoszczę,że mi się coś włączyło, i zgaduj, na której z 10-20 otwartych stron, i gdzie się toto wyłącza?
  • Aplikacje różniste swego czasu wypróbowałam, ale ładuje się to tak powoli...i z szacunku dla tych, którzy mają internet limitowany, zmniejszyłam objętość o te różne pokazy slajdów i inne takie..
  Chyba tyle...
Zastanawiam się teraz nad upchnięciem paru rzeczy w pasku stron, np "Autor".. i chyba nic więcej...
Dla upamiętnienia zapisuję sobie Print Screen mojego obecnego stanu bloga, żeby porównać z tym,co będzie pod koniec tego wyzwania :-)



Blogging tips