poniedziałek, 1 października 2012

Serwetka on line

Zgłosiłam się do udziału we wspólnym supłaniu frywolitkowej serwety po kawałku. Utalentowana twórczyni serwetek - Renulek - organizowała takie akcje już kilkakrotnie, ale co innego miałam wtedy w głowie. Tym razem postanowiłam wziąć udział. Może dlatego, że serwetka zapowiada się ciekawie już od samego środka, a może dlatego, że jak to ja - mam pomysła ;-) i wzór serwetki póki co mi pasuje. Nawet bardzo. Po pierwszych dwóch okrążeniach mi się zgadzało, po trzecim też, zobaczymy, jaki będzie czwarty rządek. A jaki można mieć "pomysł" z serwetki frywolitkowej? A nie powiem ;-P (na razie)
Chciałam przy okazji powiedzieć, że póki co trzymam się w terminie. Znaczy kończę poprzedni rząd, zanim ukaże się następny...tylko ze zdjęciami mi nie wychodzi ;-)
Dlatego wyjęłam dziś gotową trzyrzędową serwetkę z książki (prasowanie bezżelazkowe) i obfociłam wreszcie, żeby nie było, że zapóźniona jestem.


 Supłam - wiadomo - czółenkiem, nitka to Piroska, której kłębuszek leżał sobie nienaruszony już od ponad dwóch lat. Zobaczę, jaka duża serwetka mi z niego wyjdzie ;-)



Dla porównania pokażę też taką moją próbkę, zrobioną według tego samego wzoru z nitki, której często używam do biżuterii - multikolorowej nici do skóry firmy Arianna. Różnica rozmiarów robi wrażenie! Na to kolorowe maleństwo jeszcze nie mam pomysłu, coś mi się ćmiło po głowie, ale zapomniałam co to było..
A teraz pozostaje mi czekać (nie)cierpliwie na następne rzędy.

15 komentarzy:

  1. Both are really beautiful!! The blue one is very elegant, and the colorful one is really fun!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie Ci idzie, ja z utęsknieniem czekam na kolejny rządek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! The blue one really shows the tatting! GORGEOUS!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak by to było igłą lub szydełkiem to pewnie i ja bym spróbowała, a jak czółenko to tylko mogę podziwiać...!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się specjalnie na innych rodzajach, ale z tego co się orientuję, te trzy rządki spokojnie można zrobić na igle. Z szydełkową frywolitką to już nie wiem, bo tam się łuczki łańcuszkiem robi.Więc skoro frywolitka na igle nie jest Ci obca, to może się skusisz? Ktoś się tam wpisywał u Renulka w komentarzach,że na igle robi, czyli że się da.

      Usuń
    2. Potwierdzam,że na igle się da, właśnie znalazłam kogoś, kto robi ten wzór tą techniką :-)
      http://haftowanehobby.blogspot.com/2012/09/sniezna-serwetka-frywolitkowa.html#comment-form

      Usuń
  5. Świetna, mi, niestety, brak czasu nie pozwala, ale chętnie popodziwiam u innych :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie tworzysz!:) W bransolecie zdążyłam się już zakochać:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obie są piękne, ale bardziej urzekła mnie ta w tęczowych kolorach:) Czekam na ciąg dalszy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obejrzałam właśnie cały blog od deski do deski i jestem zachwycona. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. czego sie nie tkniesz od razu cudo!

    OdpowiedzUsuń
  10. ta kolorowa wersja szczególnie mi się podoba!
    a co do serwetki, to sama chciałam się przyłączyć do zabawy, ale utknęłam jeszcze w poprzednim projekcie Renulka i tak supłam powoli. Baaardzo powoooooli ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej! Jakie one są prześlczne. Masz talent.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips