czwartek, 6 września 2012

Motyw sutaszowy i nowa technika frywolitkowa

Miało być coś innego..Ale uznałam, że trzeba wykorzystać inspirację na świeżo i zrobiłam nowy "sutasz" specjalnie na wyzwanie w Szufladzie. Żeby nie było- zrozumiałam temat ;-) Miał być sutasz. Ale ja przekorna jestem i sutaszu nie będzie ;-P Bo ja frywolitkowa jestem i już. Zamiast sutaszu widzę frywolitkę, skrzywienie takie. Często tak mam, ale rzadko wprowadzam w życie.


Wzór z "Szuflady", wyglądał tak:


Co powiecie na takie przerabianie zadanego motywu w innej technice? ;-)

Dlaczego nie sutasz?
W poprzednim wpisie jest częściowe wytłumaczenie z takiej interpretacji.
Druga część wyjaśnienia polega po prostu na tym, że ja frywolitkę autentycznie lubię. To moja technika nr1 i chyba już tak pozostanie, mimo zdradzania jej z koralikami i innymi takimi. Odkąd postanowiłam intensywnie wykorzystywać moje inspiracje, widzę, że mam coraz więcej pomysłów właśnie na frywolitki. Prędzej czy później będzie to widoczne także dla Was. Na co nie spojrzę, w jakiś sposób kojarzy mi się z frywolitką.
  O przerabianiu wzorów sutaszowych na frywolitki myślałam już dawno, i pewnie gdyby nie to Szufladowe wyzwanie, jeszcze długo bym się zbierała. Tak,tak, wczorajszy wisiorek właściwie też był pod wpływem Szuflady ;-) tylko go nie zgłaszałam, bo sobie przypomniałam o podwójnych supełkach.
Znalazłam tą technikę tutaj:
Tatting Fool: Daisy Picots and Maltese Rings
Jak widać, okazała się doskonała do przerabiania sutaszu na frywolitkę ;-)
Dochodzę do wniosku, że to technika dla zaawansowanych, na dwa czółenka w porywach do trzech (akurat u mnie tak wyszło) i czasem brakowało mi trzeciej ręki.. Ale jestem dumna, bo dałam radę!
   Na koniec mam pytanie, bo mój aparat zaczął świrować i robić takie zdjęcia: Ktoś wie, dlaczego tak? Coś nacisnęłam? Coś przestawiłam? Białe tło, kolory koronki jak wyżej, a tu takie niespodzianki...Ratunku...


6 komentarzy:

  1. Szalenie podoba mi się Twoja interpretacja sutaszowych wzorów, bo jest oryginalna i znakomicie Ci wychodzi. Ja na początku, z braku sznurków sutaszu zszywałam koraliki i sznurówki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja poproszę więcej takich przeróbek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł i realizacja też śliczna.
    Pozdrawiam i życzę inspiracji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjny ten frywolitkiwy sutasz!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem dlaczego Twój aparacik oszalał:(. Frywolitkowy sutasz świetny!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips