środa, 1 sierpnia 2012

Wachlarzyki nie tylko kolczyki

Wachlarzyki sobie popełniłam. Moje własne. Te najsłynniejsze, według schematu Weraph. Bardzo sympatycznie się je plecie.


Toho Silver Lined Gray plus 4mm grafitowe. Dość ciemne, ale bardzo eleganckie kolczyki wyszły :-) .


Mieszanka wszystkiego, są tu nawet krótkie rurki, imitujące rozmiar 3mm :-) Kolor wiodący to turkusik Opaque Frosted, który bardzo polubiłam.

Miałam jeszcze opalizująco zielone, ale zdekompletowałam, bo mi się do wyzwania z zamkiem nadał jeden (drugi został na razie bez przeznaczenia, może mu parę dorobię) Ale o tym to już na moim szyciowym blogu (zapraszam, sama siebie zadziwiłam tym co wymyśliłam)

11 komentarzy:

  1. Piekne! a te zdekompletowane cudne

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to piękności Ci wyszły ;) Szczególnie ta KLASYKA ;) Choć i turkus świetnie się prezentuje ;) Ile to mocy koraliki mają w sobie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne te wachlarzyki. Wychodzą ci rewelacyjnie. Mogę tylko pozazdrościć.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudeńka!!!!

    zapraszam na candy do mnie ;)
    http://twoje-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Te pierwsze są przepiekne, podobają mi się najbardziej :) Dawno nie widziałam kolczyków, które tak by mi się podobały.
    P.S. Ostatnio znowu zaczęłam nosić frywolitkowe kolczyki od Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe wachlarzyki! Moje serce skradł ten zdekompletowany opalizujący:) W sam raz do noszenia słonecznym latem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  8. |piękna biżuteria , szczegolnie ten wisior

    OdpowiedzUsuń
  9. cudne te kolczyki! wspaniały wzór:) ciekawy pomysł z zamkiem.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips