piątek, 17 lutego 2012

Kiedyś byłam ceramikiem...

Ale to było dawno i nieprawda ;-)
To znaczy dawno, ale naprawdę... na dowód pokazuję nieliczne pozostałe u mnie prace ceramiczne z czasów liceum. Mało mam uwiecznione...Jakieś tam zdjęcia pracy dyplomowej posiadam na kliszy..wciąż niewywołanej i to już chyba za późno, podobno one się niszczą....Generalnie nie ciągneło mnie do fotografii, gdyby nie ten blog i próby sprzedaży swoich wyrobów w internecie, to aparat byłby dla mnie rzeczą doskonale zbędną. A tak, nie dość, że się chcę szkolić, to jeszcze o inwestycji w sprzęt foto myślę....
Ale wracając do ceramiki:
Różne rzeczy robiłam, nieliczne posiadam, robione najczęściej w trakcie praktyk zawodowych, chociaż nie tylko.
Na dobry początek mały kawałek mojej pracy dyplomowej, a raczej odpad z niej - bo koronka rękawka odpadła przy wypale. Na dodatek to ten egzemplarz z doklejaną głową i ryskę trochę widać.


Malusi dzbanuszek z porcelitu, na śmietankę prawdopodobnie, taki jednoosobowy. Było ich więcej,każdy inny, ale stanowią idealne obsadki do świeczek, a także obowiązkowy asortyment do dziecięcej zabawy w gotowanie, przez co nie są w najlepszym stanie...













Kuborek z talerzykiem, na zupki zalewajki, wzór też ręcznie malowany..niestety już "durnostojka", bo się wziął i pękł o futrynę drzwi (!) Na spodzie wymalowane moje niegdysiejsze "logo", do którego nawiązywałam również w prostszych wersjach, przez połączone ze sobą "oro" w moim imieniu.








 Porcelana "chiny na wagę", za to wzór własnoręcznie drapany w farbie naszkliwnej, oczywiście przed wypaleniem;-)  (tak,tak, pokazywałam w poprzednim, kocim wpisie)


Medalion/ zawieszka/ plakietka z porcelany, niestety nie była szkliwiona, bo nie wiedziałam, jak się zachowa przy wypale i wolałam nie ryzykować, że się przyklei na amen do płyty. Polakierowałam ją dopiero później.. lakierem do paznokci ;-)


Kilka dzwonków. Przez długi czas były przekładane z miejsca na miejsce, bo nie miały serc.W końcu je obejrzałam, wymyśliłam sposób podwieszenia wraz z drewnianym koralikiem...
Ten ze spływającymi kroplami został nadpęknięty, ale wciąż jest ładny i nadaje się do dekoracji, pod warunkiem, że się go powiesi pęknięciem do ściany;-)


Natomiast ten w pawie - uwierzcie na słowo - jest w lekko zielonym kolorze. Wzór mocno inspirowany moją ukochaną Secesją. Oczywiście teraz już nie pamiętam, czyje były te pawie na parawanie, które stały się pierwowzorem dla ornamentu malowanego przeze mnie namiętnie na wszystkim...



Przy okazji w pawim temacie - talerz, ręcznie malowany, czarno biały. Wzorek - jak widać - prawie ten sam, bo malowany z ręki i z głowy, więc każdy jeden taki talerz czy dzwonek byłby nieco inny.

 Na tym już koniec, chyba, że kiedyś wywołam te stare zdjęcia z dyplomu i coś na nich będzie widać ;-)

13 komentarzy:

  1. Przepiękny wzór z pawiem - podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. No i dlaczego to zarzuciłaś??? Super

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż,szkoła się skończyła,a w domu pieca ceramicznego nie mam,warunków na taki warsztat też nie,więc cóż,przebranżowiłam się na nitki tkaniny i takietam. Przynajmniej można je schować do szafy..teoretycznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, wielka szkoda dla ceramiki. Nie zarzucaj nitek, ale i ceramiki nie porzucaj, bo widać, że Cię kocha :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. wow ! miłe zaskoczenie :))) czekam na nowe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna ceramika! Szczególnie figurka damy w koronkach mnie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna ceramika, cudne wisiorki- artystka o wielkim talencie.
    pozdrawiam i dołączam do grona obserwatorów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Boziuniu...zatkało mnie...takie cuda robiłaś?????
    Czem prędzej szukaj pracowni w pobliżu!!!!!!!
    Te pawie...BOSKIE!!!!!:) Dorota nie zarzucaj tego...pliiiiissss:)Logo super..."jak znalazł":)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlaczego zarzuciłaś??? To nie uchodzi!!!!!!!!!!!!! Zwłaszcza dama urzekająca... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, tak to jest, jak się nie czyta wszystkich komentarzy... :P

      Usuń
  10. Motyw z pawiami jest prześliczny! Po prostu zakochałam się w tych dzwoneczkach i talerzu. Oczyma wyobraźni widzę cały serwis z podobnym motywem:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten talerz jest piękny! Jak zdecydujesz się kiedyś ponownie takie malować JA CHCĘ!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips