czwartek, 26 stycznia 2012

Wzór serwetki - uff - wreszcie jest

Oj namęczyłam się przy tym ostatnim okrążeniu... Chyba spokojnie w tym czasie zrobiłabym drugą taką serwetkę, a tak po kawałku trzeba było odcinać... Mam naukę na przyszłość. Pewnych rzeczy się we frywolitkowych serwetkach po prostu NIE robi, szczególnie na dalszych okrążeniach.
Koniec końców zrezygnowałam z serwetki jednoczółenkowej. Jedno okrążenie jest na dwa czółenka, przy czym nie wiem, jak się to nazywa. Oczka dzielone, oczka odwrócone, kółeczka odwrócone czy jakoś tak... Jakbym się ich uczyła z sieci, pewnie bym wiedziała. Ale pewnie się domyślicie, że chodzi o ten łańcuszek w 6 rządku.
Wzór rozpisałam na rysunku, bo tekstowo nie umiem. (Zdjęcie do powiększenia, jak zwykle u mnie)

 
Chciałam tylko podpowiedzieć, żeby w 6 (czerwonym) rządku początek zrobić zaczynając od kółeczka z jednej nitki, a drugie czółenko dołączać dopiero w drugim kółeczku. Dzięki temu w miejscu zakończeniu okrążenia będziemy mieć tylko dwie nitki, a nie cztery - jak to wyszło mi... Potem miałam problem z chowaniem :-/
Ciekawe, jak by ta serwetka wyglądała taka tęczowa, jak zaznaczyłam kolorami rządki? Hmmm ;-)


A tak wygląda gotowa serwetka, wyprana i wyprasowana. Tadaaam:-)

5 komentarzy:

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips