poniedziałek, 9 stycznia 2012

Wodorosty pierwsza odsłona

Takie plecionki koralikowe widziała już nie raz, ale jakoś.. schodziło. Rozpracować je ze zdjęcia trochę trudno, bo są raczej przestrzenne i za każdym razem inaczej się układają. Przełomem stał się ten wpis u Poohatki.
Zapytałam o podpowiedź, a dostałam plik schematów :-) Cóż było robić,nie ma wymówki,zabrałam się do pracy. Powstał prototyp morskozielony, do niego drugi i trzeci, ale bez koronki, a ja właśnie z koronką owe frędzle zamierzałam łączyć. Następny powstał z jasnozłotych koralików typu "bez nazwy" - do tych plecionek nadają się wyśmienicie, bo nie ma znaczenia różnica wielkości, nierówność, rozmiar dziurek. Wodorosty wszystko przyjmą :-) Tym razem powstał pierwszy kolczyk w całości, z koronką i nawet z biglem!
...Ale to było w okresie przed i międzyświątecznym. A drugi?
Drugi powstał dopiero teraz, zrobiłam zdjęcia i mogę pokazać:-)




Długie wyszły, ale nie aż tak bardzo;-) I dalej nie mam na kim pokazać...
A morska wersja jak dorobię drugą koronkę i zdjęcia.

6 komentarzy:

  1. Those are very interesting! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście długaśne, cudny kolor do rudych włosów idealny;P Pisze się na ochotniczkę do pozowania, małą wprawę już mam przy swoich rzeczach;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uważaj,żebym do ciebie z walizką rzeczy do pozowania nie przyjechała;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale piekne,no tez spobowalam czy umie,frywolitki,5 min i wrzocilam do kata,brrrr,za pare dni sprobuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy wzór, pięknie wyszły.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips