sobota, 7 stycznia 2012

Postanowienie ;-P

Właściwie to pierwszy raz. Nigdy nie robiłam sobie noworocznych postanowień,bo po co.Ale teraz uznałam, że takie postanowienie się przyda, a że się akurat z Nowym Rokiem zbiegło ;-)
Tak naprawdę zbiegło się z moimi Wielkimi Zimowymi Porządkami Wszędzie I We Wszystkim ;-)
W wyniku totalnego zagrzebania się w różnościach doszłam do wniosku,że:
  • Nie zacznę żadnej nowej rzeczy, żadnego pomysłu, pracy, wyzwania, NIC NOWEGO dopóki nie skończę "rzeczy zaczętych" HOWG!  (wyjątkiem są zamówienia, oczywiście, ale one się nie zaliczają do pomysłów i z moim słomianym zapałem i odkładaniem na potem nie mają wiele wspólnego..)
A mam tych zaczętych rzeczy dużo, oj duuuużo...
Równie ważnym postanowieniem okołosprzątaniowym, mającym na celu dbanie o moje zdrowie psychiczne, jest:

  • Niniejszym anuluję wszystkie pomysły, wizje i plany wobec różnych surowców i innych rzeczy, jeśli pomysły nie weszły w życie w niewielkim choćby stopniu, przemieniając tzw"przydasie" w "rzeczy zaczęte (które zobowiązałam się bezwarunkowo skończyć - patrz punt 1) Pomysł nie jest tym samym co rzecz zaczęta. Pomysł można zmienić, zrezygnować z niego, a jeśli jest ważny dla mnie, to sam wróci w odpowiednim czasie. Pomysły nie będą nade mną wisieć w formie wyrzutu sumienia i śmiać się szyderczo z każdej półki i pudełka, bo je wyrzucam HOWG!  (pomysły, nie surowce!)  Punkt ten dotyczy także szkicowych pomysłów, rysuneczków-bazgrołów. Nie planuję wyrzucić wszystkich kartek z pomysłami, a jedynie zmienić nastawienie do nich. Usunąć z listy rzeczy do zrobienia na wczoraj, a raczej na rok temu (albo lata temu, bo i takie mam)
A żeby nie było tak bardzo bezobrazkowo, pokażę komplet broszka + kolczyki, w brązowo - beżowej tonacji. To z cyklu "nie skończone - bo nie pokazane" ;-) Czyli właśnie skończyłam. Jeszcze tylko do sklepiku i już ;-)



Ps.Ostrzegam,że w związku z intensywnym wykańczaniem i pokazywaniem różnych rzeczy mogę się tu pojawiać o dziwnych porach, a może nawet dwa razy dziennie. Wybaczcie mi, proszę, takie bombardowanie postami, ale potrzebuję motywatora ;-)

6 komentarzy:

  1. Życzę powodzenia w realizacji postanowień :)
    Sama od początku roku miotam się żeby skończyć tysiąc i jeden rzeczy zaczętych wcześniej, ale pewnie w końcu zacznę coś nowego i skończy się wykańczanie wcześniejszych projektów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzienie z postanowieniami:)
    bardzo ładne kolory:)

    OdpowiedzUsuń
  3. mmmm ja tez bym chciała mieć taka motywacje....bo u mnie kończy się na słomianym zapale;)) życzę powodzenia w postanowieniach noworocznych

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za wytrwanie w postanowieniach! A komplecik cudowny w formie i kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no no to się szykuje coś ciekawego i życzę powodzenia w tworzeniu :) ja też teraz kupiłam dużo płótna z postanowieniem, że chcę jeszcze bardziej rozwijac swój talent :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wrzucaj spoko ja z przyjemnością popatrzę! Własnie się zastanawiam, czy ja mam cos zaczęte i nie skończone? Chyba nie ... od dawna już nie zaczynam nic nowego jeżeli nie skończę tego co zaczęłam ... bo ja nigdy nie wracałam do tego co raz zarzuciłam ... pracuję na bazie tego co czuję więc po jakimś czasie nie jestem w stanie skończyć tego co rozpoczęłam wcześniej...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips