poniedziałek, 30 maja 2011

Koralikowa próbka na broszce


Tak sobie eksperymentowałam z bardzo koralikowymi frywolitkami.Właściwie to byłoby bardziej "beaded" niż "tatted".Dotychczas raczej tak nie robiłam,chociaż widywałam w różnych miejscach w sieci i bardzo mi się podobał dodatek frywolitkowych supełków do koralikowej robótki.Właśnie w takich proporcjach;-) Nietypowych jak na mnie.
Środeczek,który powstał jakiś czas temu,miał być samodzielną broszką po dodaniu zapięcia i czegoś jeszcze dookoła,ale doszłam do wniosku,że jak do tego dodam zapięcie?..Tak więc motyw sobie leżał...aż dorobiłam mu tkaninowy spód.Powstała broszka,pewnie nie wyróżniająca się specjalnie od innych tkaninowych broszek,ale dla mnie jest inna.Jest próbą oswojenia koralikowych plecionek.Na dobry początek.

sobota, 21 maja 2011

Oliwkowy naszyjnik


Wykorzystałam wreszcie pierwszą z moich zakupionych dawno temu zawieszek.Masa perłowa o ładnym kształcie.W komplecie miałam po dwie sztuki (takie na duuże kolczyki),więc pewnie z takim oliwkowym elementem jeszcze coś powstanie.Do tego cieniutki czarny kordonek i koraliki fasetowane zielone i dymne.Całość na spiralkowym sznureczku.


Eksperymentowałam z robieniem zamglonej ramki do zdjęć,może tak być?A te cudne omszone kloce drewna na tło znalazłam w szopie,pieczołowicie omiotłam,wykorzystałam do sesji i zachomikowałam w pudełku.Ciekawe,jak się będzie mech zachowywał.

czwartek, 19 maja 2011

Efekt robótek w podróży


Uczciwie przyznaję,że nie całość powstała w podróży,a jedynie środkowe sześcioramienne gwiazdki.Które zresztą w pierwotnym zamyśle miały być czworobokami,ale kordonek był inny niż zwykle i nie wyszło to,co chciałam. A ponieważ już coś powstało,chciałam to jakoś wykorzystać.I tak ni z tego ni z owego powstały mi gotyckie w stylu rękawiczki - bransoletki.Żeby nie było tak prosto,te trójkąty robiłam w sumie...10razy,chociaż trzeba ich tylko tylko 6 do ładnej pary rękawiczek.Tak to jest robić nowy wzór,na dodatek całkiem nowym kordonkiem.Następnym razem poszłoby łatwiej,ale też następnym razem robiłabym inne sznureczki na palec i inne wiązanie wokół nadgarstka.Więc w sumie też może by się skończyło na 10 trójkątach?Ale za to polubiłam te spiralne sznureczki:-) i kto wie co z nich jeszcze powstanie.Już się cieszę!
 ...a drugiej rękawiczki nie mam sfoconej,bo wygląda tak samo,a potrzebna mi była jedna ręka do robienia zdjęcia;-)

Rękawiczka na jeden palec ;-)

środa, 18 maja 2011

Malowanka kolczykowa

Kolczyki z herbacianą różą

 Zabrałam się za malowanie drewienek.Część z nich była ozdobiona z jednej strony laserowym rysunkiem.Różyczki i szarotki.W wersji naturalnej były ładne,ale uznałam,że je podkoloruję,żeby je było lepiej widać.Wypełnianie konturów cieniutkim pędzelkiem przypominało mi malowanki z dziecinnych lat.Tylko wtedy nie przejmowałam się aż tak bardzo żeby mi się wymazek nie zrobił ;-) i nie malowałam takich maleństw...


Kolczyki z amarantową różą

Różyczki po prostu pokolorowałam.Oprócz herbacianych i amarantowych były jeszcze białe i makowo czerwone,ale tylko te mam na zdjęciach.Szarotkom niestety nie wystarczyło pomalowanie kwiatka,bo blado wyglądały.Więc domalowałam tło w uniwersalnej czerni.


Kolczyki z szarotką

Potem było lakierowanie...lakierowanie....drobny papier ścierny..i jeszcze raz lakierowanie.
Przy okazji malowałam też inne kółka,ale o tym następnym razem.

poniedziałek, 16 maja 2011

Wisior w sieci z koronki



Mam jeszcze trzy podobnego kształtu kamienie.Podłużne,kroplowate oliwki,na tyle duże,że do wielu rzeczy jakoś mi się wydawały za duże.Cóż,początkowo był na nie pomysł,a potem się okazało,że jednak nie wypalił,i musiały odleżeć swoje.W końcu zabrałam się za jeden z nich,oplatając go siatką z metalicznego srebrnego kordonka.Właściwie nie wiem,jaki to minerał.Jest w przeważającej większości ciemno bordowy,czy może ciemno brązowy z delikatnymi smugami granatowego.Dodałam do niego koraliki szklane marmurkowe w podobnym odcieniu bordo,ale z dodatkiem zieleni,oraz elementy w srebrnym kolorze.

sobota, 14 maja 2011

Masa perłowa w falbance



Nie mogłam przestać i powstała druga broszka frywolitkowa typu falbaniasta.Tym razem frywolitka jest srebrna metaliczna,i jest jej stanowczo mniej.Wykorzystałam do niej owalny element z masy perłowej w dziwnym popielatym kolorze z odcieniem liliowym.Całość bardzo pasuje do granatowego,w szczególności do jeansu,ale nie uwieczniłam tego na zdjęciu,bo nie miałam ani skrawka odpowiedniej tkaniny pod ręką.Papieru w odpowiednim kolorze tym bardziej:-/ Porządki trzeba zrobić,najlepiej metodą pozbywania się...a ja wciąż zamieniam słowo "pozbyć się" na "przerobić na"...i koło się zamyka,bo każdy przydaś się przyda...

czwartek, 12 maja 2011

Falbaniasta broszka z frywolitki

Nie miałam pojęcia,od czego zacząć,musiałam sobie zrobić wyliczankę i wypadło na broszkę.Od razu zaznaczam,że pomysł na sam kwiatek nie jest mój.Zobaczyłam taką w sklepiku tej utalentowanej pani i zaczęłam myśleć,jak to zrobić.Takie wyzwanie.Gdybym dostała rozpisany wzór,pewnie bym nie zrobiła.Nie chciałoby mi się.A tak powstała broszka.Co prawda dopiero długo po fakcie przyszło mi do głowy,jak ją zrobić łatwiej,ale co tam.Może kiedyś zrobię jeszcze jedną.Niewykluczone,bo świetnie się nadaje do tych broszek pewien matowy bawełniany kordonek,którego mam sporo w różnych kolorach.

Broszka - niebieska falbaniasta frywolitka

Tak mi się zdaje,że moja jest bardziej gęsta niż oryginał ;-)
Blogging tips