poniedziałek, 14 listopada 2011

Lekko i powiewnie

Dostałam do dyspozycji zdjęcia ze ślubu, więc wreszcie mogę pokazać sukienkę ślubną, którą szyłam jeszcze w wakacje. Króciutka warstwa spodnia z oddychającej podszewki (nie jakieś tam śliskie wiskozy), a na to dwie warstwy szyfonu w kolorze ecru czyli po prostu jasnym kremowym lub śmietankowym. Brzegi wykończone tak, żeby była falująca się jakby falbana, wycięcie z przodu w jednej warstwie, druga warstwa rozcięta aż do samej linii talii (wysokiej, pod samym biustem)... A do tego wszystkiego bolerko z szyfonu, z rękawami,które kojarzą mi się ze Średniowieczem, z obrazami Prerafaelitów, ewentualnie z wróżkami :-)





Dekoracje wzdłuż dekoltu i pod biustem oraz wisiorek zrobiłam z frywolitkowych, puchatych kwiatuszków. Takie same pokazywałam w tym wpisie - były przeznaczone dla Siostry Panny Młodej, której sukienkę również szyłam i również czekałam na zdjęcia, bo moje całkiem nie wyszły przez źle ustawione ISO w aparacie (taa, teraz już wiem..) Siostra Panny Młodej uparcie unikała fotografa, ciężko było coś znaleźć, ale coś wybrałam..przepraszam za rozmiar zdjęć ;-)


10 komentarzy:

  1. Taki projekt jest dużym wyzwaniem, ale naprawdę masz ogromny powód do dumy.
    Gratuluję!
    A Młodej Parze życzę wszelkiego powodzenia na całe długie, wspólne życie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że szyjesz, aż tak piękne rzeczy:) Gratuluję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem - suknia przepiękna !

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, podziwiam - suknia piękna i nietuzinkowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne, jesteś wszechstronnie utalentowana. Wielkie dzięki za info o kordonku

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję,dziękuję wszystkim za pochwały,ale zaznaczam,że to nie mój ślub a jedynie dwie kiecki:-) Nawet zdjęcia nie moje...

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękna suknia - sama bardzo chętnie bym taką założyła, nie tylko na ślub.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips