czwartek, 3 listopada 2011

Dawno takich nie robiłam

Tak dawno, że spokojnie mogą występować jako nowość. Zaopatrzyłam się jakiś czas temu w tkaninki w żywych kolorach, przygotowałam sobie kółeczka w chyba dziesięciu kolorach... i mnie zastopowało. Aż nadszedł czas na wykorzystywanie zasobów. Po trochu do przodu.
Na pierwszy ogień zielony. Zielono - zielone kolczyki frywolitkowe z zielonymi koralikami ;-) A przepraszam, z dodatkiem grafitowoszarych koralików, które i tak nabierają zielonego odcienia w tym zestawieniu. Wpisuję je w zielono-zielonym wyzwaniu Kreatywnego Kufra.


Ps.Wyzwania mi się spodobały, a kolorystyczne lubię szczególnie. Poza tym podobają mi się wyzwania, w których od razu widać zgłoszoną pracę. Oglądanie nie jest tak skomplikowane, jak w przypadku licznych, nieaktywnych linków w komentarzach. Niech żyją linki obrazkowe;-)

5 komentarzy:

  1. Fajny kolorek, wzorek też urokliwy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Frywolitki nie przestają mnie zadziwiać! Szczególnie jak są takie równiutkie jak Twoje :)
    No i zapraszam do zapisania się na candy! Mam jeszcze kilka równie pięknych labradorytów do oprawienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne! I świetny jest też pomysł z tymi tkaninowymi kółeczkami.
    Przyciągają uwagę...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips