piątek, 28 października 2011

Wpadłam na chwilę

..i zaraz uciekam z powrotem pod kołuudrę (kto jeszcze tak mówi na kołdrę? )
Zajrzałam tylko żeby pokazać,że mimo leżenia w łóżku,wcale się nie lenię i mam coś do pokazania. Dzisiaj produkcje z drobnych koralików w srebrnym kolorze, połączonych ze szklanymi kroplami, które leżały sobie i nie mogły się doczekać odpowiednich kapturków. Kropelkowe koraliki od dawna mnie zachwycają, ale w samych łapaczkach z krawatką wyglądają łyso. Wreszcie się zdecydowałam spróbować wykonać małe kapturki z kuleczkowych plecionek, takie jak u Weraph. Wzorów nie miałam, nawet nie podpatrywałam specjalnie, bo komputer stoi daleko od łóżka, a kropelki i tak mam w różnych dziwnych rozmiarach i musiałam improwizować. Na pierwszy ogień poszły kropelki opalizujące mleczno liliowe z bursztynowym poblaskiem.



Następny był czarny grot z ukruszonym brzeżkiem przy dziurce, przez co jego góra wymagała schowania, a ja nie mogłam go wyrzucić.. Jego kształt w połączeniu z idealną czernią wydawał mi się taki elegancki. Wyszedł z niego malutki, dyskretny wisiorek.


A na koniec zielona kropla z romboidalną plecionką. Oplot do niej próbowałam robić kilka razy, usiłując uzyskać efekt żołędzia, jak w pierwszych kolczykach...ale rozmiary nie te,kształt nie ten i wciąż coś nie grało. W końcu zmieniłam wizję i wyszło. Zastanawiam się,czy dorobić drugi i potraktować całość jako kolczyki, czy zostawić jako wisior a kolczyki dorobić z mniejszych kropelek...


Tak czy inaczej, będę musiała popracować nad sposobami przyczepiania plecionek do kropli, czy też na odwrót - kropli do plecionek ;-) Ale póki co jestem zadowolona, ponoszę sobie prototypy, a jak mi przyjdzie chęć to je poprawię, żeby nitek nie było widać ;-)

6 komentarzy:

  1. Piękne prototypy - działaj dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne, te pierwsze niczym złapane łzy...

    http://www.youtube.com/watch?v=IeVr17-m1Jo

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ŚLICZNA BIŻUTERIA.....NAJBARDZIEJ PODOBA MI SIĘ TEN ZIELONY WISIOR...:)POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie stroisz kropelki! To prawda, łysym kroplom należy się ubranie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham kropelki, oploty pięknie wyszły :) Dalej spod kołdry piszesz??

    OdpowiedzUsuń
  6. Już nie spod kołdry,przynajmniej dziś-31paźdz.Chyba mi przechodzi powoli:-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips