wtorek, 27 września 2011

Powrót do metalicznej nitki

A tak naprawdę.. wściekły upór. Nie będzie mi głupia nitka leżała. To nic, że okazała się niewypałem do wzorów,do których ją kupiłam (przepłacając...). To nic, że się rwie, wredota, przy zaciąganiu kółeczek. To nie będę robić kółeczek z tą nitką w środku. To sobie inne wzory wymyślę! Zużyję ją! Całą!!!
Czyli w najbliższym czasie będzie dużo srebrzystych wyrobów ;-P




Na początek Koniczynki, które pokazywałam wczoraj jako przykład sztywności. Na zdjęciu z groszkiem widać, że układają się inaczej niż zwykle: bokiem przy twarzy,a nie do przodu.
Srebrna nitka jest tak cienka i słaba, że nawet na rdzeń się nie nadaje, co tu mówić o porządnym zaciąganiu. Jednak w połączeniu z czarną okazuje się całkiem całkiem. Tyle, że jakoś nie mam zbyt wiele wzorów, które bazują raczej na łuczkach niż na kółeczkach...Wszystko przede mną. Mam już kilka szkicowych pomysłów, jeden z nich przerodził się w takie Palmety.



Do tego kształtu wykorzystałam wreszcie moje nie największe, ale jednak duże bigle giganty. Te 28mm długości. Tych czterocentymetrowych nie odważyłam się kupić :-) I wreszcie pomysł na wykorzystanie moich oliwek crackle :-) Po prostu same korzyści!

3 komentarze:

  1. czyżby to srebro to Altin Basak 50? jeśli tak, to mam to w wersji złotej; robiłam z tego naszyjnik (o taki https://picasaweb.google.com/101360509606850636294/MojePraceFrywolitkowe#5331624544458434210), klęłam jak szewc, bo się zrywało co chwilę, a jak już cały naszyjnik uplotłam, to mnie "gryzł" w szyję! oddałam w dobre ręce :o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie,na rexor z Altin Basak nie narzekałam,zrywał mi się tylko czasem,można nim było normalnego kwiatuszka zrobić...To co mam,jest nawinięte jak zwykła nić maszynowa na taką rurkową, białą szpuleczkę i rwie się nieziemsko.Drugiego rządka łuczków już bym nie zrobiła,próbowałam,ale się pikotki rwały!Ten kordonek WYGLĄDA całkiem jak tamten,ale nitkę w środku(tą białą) ma okropnie słabą. I nie wiem,jaka to firma,bo pani w pasmanterii nie miała opakowania...

    OdpowiedzUsuń
  3. Rwąca się nitka to przekleństwo każdego frywolitkowicza. Ja używam nici Metallic Madeira w kolorze starego złota i tureckich nici firmy İPLİKSAN - kolor złoty "kiczowaty" :), ale obie wersje mocne. Łatwiej pociąć palce, niż zerwać...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips