środa, 14 września 2011

Morska piana


Kiedy pierwszy raz wyszydełkowałam taki naszyjnik,skojarzył mi się właśnie z pianą. Mimo,że pierwszy był w opalizujących zieleniach na brązowej nitce. Dawno już trafił w ręce mojej siostry,nie zdążyłam nawet zrobić zdjęcia.
Tym razem powstał w wersji bardzo morskiej. Z mojej cudnej nitki w kolorze Teal i srebrnych oraz perłowych koralików. Jak drobinki piany na morskiej fali.


W tym naszyjniku najbardziej podoba mi się jego wszechstronność. Może być długi w długości pępkowej, może być bardziej przy szyi, a może też występować jako bransoletka. Zależy jak owinąć ;-)


Wbrew pozorom rozplątywanie takiej kupki wcale nie jest nie do wykonania. Nie trzeba nie wiadomo jakiej cierpliwości.Wystarczy znaleźć miejsce,w którym były zszyte oba końce. Powstało tam nieznaczne zgrubienie, chwytające razem wszystkie pojedyncze sznureczki. Od tego miejsca rozplątywanie trwa chwilę,czasem wystarczy podnieść za to zgrubienie i puścić luźno,żeby się rozsupłało.

Wygląda na to,że wreszcie skończyłam swoje odliczanie pod hasłem "wyz50" czyli wyzwanie 50 nowych rzeczy.Miałam je skończyć wiosną,a tu już jesień. Podsumowując,sama nie wiem czy efekt końcowy zaliczyć sobie na minus, za długie przerwy w twórczości i nieregularność, czy uznać,że 50 nowych prac / wzorów jest wystarczającym powodem do fanfar ;-)
Chyba po prostu machnę ręką na podsumowania i zacznę zabawę od nowa. Od następnego wpisu odliczanie "50 nowości" zastąpi dotychczasową etykietę. I znów zobaczymy,jak długo mi to zajmie. Gdybym planowo pokazywała coś nowego codziennie, skończyłabym 24 listopada.Zobaczymy ;-)

4 komentarze:

  1. Trafiłam do Ciebie poszukując kursu krajek tabliczkowych. Wpełzłam i wsiąkłam bo oczy mi za uszy uciekły, gdy zaczęłam podziwiać cuda jakie spod Twych rąk wyszły. Pozwolisz, że zostanę?

    OdpowiedzUsuń
  2. z tą nitką jest niesamowity, aż się prosi żeby go ciągle nosić ;) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wręcz bajkowo i faktycznie niczym morska piana...

    OdpowiedzUsuń
  4. AgaB - oczywiście że pozwalam,bardzo się cieszę,że chcesz zostać i zapraszam ponownie!
    Anna - rzeczywiście nadaje się do ciągłego noszenia,bo jest tak lekki,że można o nim zapomnieć..i pójść w nim spać ;-)
    Anna - "bajkowo" to komplement jaki chciałabym często słyszeć,dziękuję :-*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips