sobota, 3 września 2011

Moja pierwsza superkulka koralikowa

A co, chwalę się, bom z niej dumna :-)
Patrzenie na sam schemat (ten od Weraph) mnie przerażało. Okazało się,że nie jest tak źle, ale dopiero, jak znalazłam inny schemat. Większy i wyraźniejszy. Kulka ta sama, w tej zielonej wersji ma w środku drewniany koralik, ale wystarczy porządnie zaciągać nitkę i przeciągać ją za każdym razem dwukrotnie, a efekt jest sztywny i stabilny także bez wypełnienia.
Na pierwszy rzut poszły koraliki w jednym z moich ulubionych kolorów, ale starczyło ich tylko na jedną kulkę... Dlatego wykończyłam ją jako wisiorek. Po prostu przeciągnęłam przez nią kuleczkowy łańcuszek (nieco niesymetrycznie, żeby się lepiej układała)


Spodobało mi się,oj bardzo! Pewnie dlatego,że chodziłam koło tych kulek już od tak dawna i wzdychałam,a teraz mam własną!!!


10 komentarzy:

  1. Sliczny dwudziestościan ścięty:) jaki równiutki:) Ciesze się, że koralikowe koraliki cię wciągneły;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak takie kulki i mnie się podobają, ale ja pozostanę na etapie wzdychań ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna kuleczka.Dzięki za schemacik.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiekna kulka , bardzo jestes dociekliwa masz byc z czego dumna..kulka prezentuje sie swietnie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwudziestościan?ja się doliczyłam tylko dwunastu ścianek..tzn tych srebrnych kwiatków..chyba,że trzeba liczyć trójkąciki z dużych kulek:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna kulka! schemacik już sobie zapisałam... może coś sie urodzi...;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super kulka!
    W imieniu mojego młodszego dziecka dziękuję za schemat :-)
    Już ją dziobnęła (jest u mnie na blogu).

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj super! Za mną też chodzi kuleczka. Może się skuszę?

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna kuleczka. Wyszła idealna. Też muszę spróbować, bo od dawna też mi się marzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Perełkowa śliczna, ja robiłam z kryształków i też fajne wychodzą. Korzystałam z tego samego schematu, który ty znalazłaś ale używałam żyłki 0,2 mm zamiast nitki. Wychodzą wtedy sztywne nawet bez wypełnienia i nie trzeba przeciągać nitki dwukrotnie :)
    Pozdrawiam - Magda :)
    (www.maagdas.blox.pl)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips