środa, 3 sierpnia 2011

Po godzinach bawię się w płatnerza..


Przeglądając skarbnicę inspiracji, jaką jest internet, trafiam czasem na rzeczy, których wcale nie szukałam, które nawet nie pomyślałabym, że mnie zainteresują. Należy do nich technika chainmaille. Niby lubię średniowiecze, ale jednak kolczugi sobie robić nie zamierzałam... Dalej nie zamierzam ;-) A jednak szukając wzorów na koralikowe kulki obejrzałam sobie trochę zdjęć prześlicznych kolczyków, znalazłam przypadkiem tutorial... sposób wykonania prostego splotu 4w1
Początkowo wcale nie chciało wyjść. Niby wcale nie takie trudne, na oko tak łatwo wygląda...A tu niespodzianka. Zrobienie jednego kolczyka okazało się wyzwaniem. Nad wykonaniem drugiego poważnie się zastanawiałam...Ale na szczęście drugi poszedł już o wieeele łatwiej. Jedynym mankamentem tej techniki, jak dla mnie, jest brak porządnych kółeczek, które by się ładnie zamykały na styk. Dotychczas miałam takie z trochę nachodzącymi na siebie końcówkami. To bardzo utrudnia pracę, bo każde ogniwko trzeba było najpierw kleszczykami rozgiąć i wyprostować, co nie zawsze się udawało. Efekty w sumie nieperfekcyjne,więc więcej chainmaille raczej nie będzie. Ale te jedne po prostu musiałam skończyć. Ambicja by mi spać nie dała ;-) I miały być takie dla mnie...ale siostra się zachwyciła i jeszcze sobie bransoletkę zażyczyła;-) Nie dziwię się, bo mimo niedoskonałości, kolczyki bardzo miękko się układają, są wręcz lejące. Zawsze mi się wydawało, że kolczugi są sztywne, ale jeśli mogę sądzić po tych kolczykach,to się bardzo myliłam.




A tak całkiem na marginesie, obawiam się,że jako płatnerz na suche bułki bym nie zarobiła, takie tempo...Na szczęście takimi eksperymentami bawię się późnym wieczorem, a w ramach pracy zarobkowej przygotowuję coś kremowego w dużych ilościach..ale o tym,jak skończę;-)

2 komentarze:

  1. jeśli to pierwszy raz to łał! nie rezygnuj :) no i ciekawi mnie co wydumałaś z tych kremusiowych kolorków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kremusie to na razie tajemnica;-) A kółeczkami jeszcze się pobawię,bo tą bransoletkę trzeba zrobić,więc kto wie,co jeszcze powstanie...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips