środa, 20 lipca 2011

Pasek;-)

Tym razem moja Maria Antonina jest bardziej ubrana,chociaż prezentuje na sobie głównie pasek. W każdym razie to o niego chodziło;-) Robiłam takich już sporo,ale...no właśnie,wygląda na to,że ze względu na moje robótkowe zdjęcia powinnam przemalować pokój,bo ten pomarańczowy kolor ścian psuje mi większość zdjęć. Paski fotografowałam niemal za każdym razem..i nic. Nie nadawały się do pokazania. Te dzisiejsze zdjęcia też wcale nie są najlepsze,ale już odpuszczam.
Tak po prawdzie,to ściany ścianami,aparat aparatem,a złej tanecznicy wszystko przeszkadza.... no cóż,trzeba się przyznać,kiepski ze mnie fotograf,ale się staram..przeważnie;-)
Paski robię w różnych szerokościach i we wszystkich dostępnych kolorach tkaniny tybetowej czyli w góralskie kwiatki.Można je wiązać sznureczkiem,wstążką,czym kto chce. W założeniu były przeznaczone do noszenia na biodrach,ale praktyka pokazuje,że w pasie też można i nawet tak się bardziej podoba...Tyle,że za każdym razem muszę robić na miarę,do indywidualnego obwodu.Ale co tam :-)




1 komentarz:

  1. pasek w stylu krakowianka.. śliczny.... a fotki są dobre...i trzeba przemalowywać pokoju.....aaaa napisz mi jak było na tym spotkaniu młodzieżowym co miałaś zaprezentować mój wiersz....ciekawa jestem..ale jak nie pamiętasz to spoko dawno to było .....pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips