poniedziałek, 21 marca 2011

Zwykle nie wstawiam na blog muzyki...

..A to dlatego,że sama najczęściej przeglądam blogi innych słuchając własnej,a nakładające się dźwięki kilku piosenek nie należą do przyjemności.Podobnie jak gorączkowe przeszukiwanie wszystkich 6-10 otwartych właśnie stron w poszukiwaniu jakiegoś ukrytego paska,który trzeba wyłączyć,albo wręcz wyłączyć cały blog,żeby TO przestało zagłuszać coś,czego akurat słucham...
Dziś uczynię wyjątek muzyczny-bo chcę się podzielić piosenką,którą poznałam dzięki temu,że zaczęłam blogować.Już nie wiem,jak ten link do mnie trafił,ani od kogo,ale do piosenki wciąż wracam.A wyjątek będzie dyskretny,trzeba go sobie włączyć samemu :-)
YouTube - Nie musisz mówić nic
I mam nadzieję,że ta piosenka nie zniknie,nie przestanie nagle działać,i będzie mogła wzruszać jeszcze przez długi czas.
A teraz to już dobranoc;-)

4 komentarze:

  1. To moja ulubiona... Rok temu pomogła mi przetrwać trudny czas...

    OdpowiedzUsuń
  2. Inna do posłuchania :
    http://www.youtube.com/watch?v=XFf--lrYATw&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sobie właśnie wczoraj pomyślałam,jak już poszłam spać,że linka znalazłam u ciebie :-)
    Kiedy tą piosenkę usłyszałam pierwszy raz,ryczałam jak bóbr,takim rozpaczliwym szlochem.Przez chyba 4 albo 5 kolejnych odtworzeń...Potem włączyłam ją z zakładek jakieś pół roku później - i ta sama reakcja.Teraz już nie płaczę:-)Teraz ta piosenka po prostu mnie koi.Ale wiele mi uświadomiła.Dziękuję!!!Po prostu miała do mnie dotrzeć:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. ..A teraz usiłowałam włączyć ten link,który mi podsyłasz,coś w nim nie wyszło,ale znalazłam..i nie wiem czy mi komp szwankuje,bo mi się jakby dźwięk rozwarstwia,słychać łomot i muczenie w tle:-/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips