sobota, 4 września 2010

Co ja właściwie lubię najbardziej?

Przynajmniej w tym roku,bo jak się zastanowić,upodobania się zmieniają.
Rozważania wywołane przez Poohatkę-zostałam zaproszona przez nią do zabawy.W sumie to jedna z tych normalniejszych zabaw-łańcuszków,więc czemu nie?

10 rzeczy które lubię...

    * Robić frywolitki,szczególnie biżuterię
    * Czytać książki.Lubię bardzo,ale ostatnio sobie ograniczam.Lubię wyszukiwać sobie książki w bibliotekach.Dlatego nie lubiłam mojej szkolnej biblioteki w liceum.Pani na wstępie warczała "co podać" i cóż na to odpowiedzieć,że jeszcze nie wiem?Że A-pacze?
    * Muzykę ze smyczkami,czasem się zastanawiam dlaczego zwróciłam uwagę na dany utwór i po chwili uświadamiam sobie,że w tle skrzypce albo wiolonczela...Utwory z sensownym tekstem,albo całkiem bez,albo po francusku,to nie do końca zrozumiem;-)
    * Konie.Na razie tylko z daleka,na obrazkach itp,ale może kiedyś...Raz jechałam na koniu,tzn koń sobie szedł a ja na nim siedziałam hehe..
    * Ornamenty.Kolekcjonuję wzorki,może kiedyś wykorzystam do czegoś chociaż setną część zbiorów,w końcu po to je zbieram,żeby nimi przyozdabiać.
    * Kolor pośredni między niebieskim i zielonym.Kolory chryzokoli,kolor zwany Emerald,różne odcienie morskiego,które uparcie nazywam turkusem;-)Turkusy w sumie też..
    * Koty.Miauuu.Lubię jak mruczą.
    * Ciasta z masą,najbardziej karpatkę.Jeszcze bardziej masę bez ciasta ;-) czyli wersję bezpiekarnikowo-minimalistyczną.
    * Potrawy z grzybami,bo grzybów ci u nas dostatek,prosto z lasu,suszonych,mrożonych...Najbardziej lubię

   1. Pierogi z grzybami i mięsem lub z samymi grzybami,do tego barszcz w kubeczku
   2. Naleśniki,właściwie krokiety z farszem jak do pierogów;-) też z barszczem
   3. Łazanki czyli makaron z farszem do pierogów z dodatkiem kapusty;-)
   4. Kanie,rydze bądź opieńki w panierce jak schabowe
   5. Jajecznicę na kurkach,jajecznicę na purchawkach mniammm
   6. i wieeele innych

    * Wymyślać i zaczynać wciąż nowe rzeczy.Oduczam się tego powoli,bo ma to katastrofalne skutki,ale wciąż sprawia mi tyle radości odkrywanie nowych technik,umiejętności...

Doszłam do ostatniej części tej zabawy-"poślij dalej".W zasadzie łańcuszków nie lubię i nagminnie je przerywam.Tutaj zrobiłam wyjątek o tyle,że nie zignorowałam go tak całkiem.Myślenie o tym co miłe,dobre..i co się lubi,dobrze robi człowiekowi,więc polecam zabawę,ale typować nikogo nie będę.Bo tak.Dla zasady.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips