środa, 27 stycznia 2010

Skończyłam!



Czwartej małej serwetki nie ma na zdjęciu,już od dawna jest u właścicielki,w formie zaliczki chyba.Długo czekała na swoje towarzyszki (biedna,osamotniona serwetka..),ale najważniejsze,że wreszcie się doczekała.
Na drugim zdjęciu zbliżenie plus kolczyki gratis.Uświadomiłam sobie,że nie wiadomo,jaka jest skala tych krzyżyków,stąd przedmiot porównawczy.Jak wyglądają przeciętne kolczyki wie chyba każda ich nosicielka,wiadomo też,że jest to jedna z tych rzeczy,które zawsze są pod ręką i w pełnej palecie barw.Akurat te dobrały mi się kolorem,więc się pochwalę.Nie,nie są mojej produkcji,dostałam je od Moni około trzy lata temu.Wtedy jeszcze właściwie nie robiła biżuterii,teraz szaleje twórczo i tutaj można podziwiać jej wróżkowe skarby.
..a wracając do serwetek,mam stanowczo dość tej techniki,więc krzyżyki idą w zapomnienie.Pa,pa.Teraz będzie coś innego ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips