sobota, 28 listopada 2009

Frywolitkowe prawie rozetki

Dawno temu wydziergałam na próbę coś,co kształtem przypominało kolczyk.Niesymetryczne nieco,ale jako inspirację zachowałam sobie ten strzępek"na potem".Wreszcie jakieś dwa tygodnie temu przyszła pora na realizację.Bo kto by mi kazał chodzić na obolałych gnatach z chusteczką przywiązaną pod nosem i szyć sukienkę?Hehe..Więc siedziałam pod piecem opatulona kocykiem,i wykańczałam nitki na czółenkach.Akurat trafiło na czarną Kirlangic i jakieś coś bawełniane.Niestety grubsze-i to mnie zgubiło.Kształt wyszedł inny niż na mojej próbce,bo musiałam dodać jedną koniczynkę na dole.Taki zwyczajny,rozetkowy,przypomina mi moją ulubioną gwiazdkę..a wcale nie taki miał być...Co nie znaczy,że wyszedł zły,więc skoro mam już opracowany wzór i zapisany schemat,to kto wie,może powstaną inne warianty kolorystyczne?




A póki co,strzępkową inspirację znów zachowuję na potem,będzie z niej jeszcze niespodzianka;-)
Takich "strzępków" mam jeszcze kilka,jak z każdego wyjdzie po kilka różnych wzorów,może być ciekawie...pod warunkiem,że najpierw skończę sukienkę..
Ps.Po raz pierwszy zdjęcia czegoś fioletowego wyszły mi w rzeczywistym kolorze i nie musiałam ich regulować w Gimpie :-)

środa, 11 listopada 2009

Feralna dziewiątka?

Kolejna sukienka,w wersji jeszcze przed przeróbkami,ot,inaczej ułożone fałdki,,kwiatki,koronka przy dekolcie..Takie niby nic,a trzeba się nasiedzieć.Niestety wersji ostatecznej nie mam uwiecznionej,pogoda ostatnio taka okropna,że zdjęcia nie chcą wychodzić :-(Ten fason jakiś feralny dla mnie,to już druga wersja tej sukienki,taką samą szyłam jako nr6,bardzo podobna była nr5, wszystkie szły mi jak po grudzie,z przeszkodami,opłakane nawet..zdjęć sensownych żadna nie posiada..a zaczynając tą cieszyłam się,że pójdzie łatwiej,skoro już taką robiłam.Nic bardziej mylnego...
Czeka mnie jeszcze skończenie gołąbkowej sukienki,ale póki co rozłożyło mnie przeziębienie i pracuję w zwolnionym tempie,nie mam pojęcia kiedy skończę.



Blogging tips