wtorek, 15 grudnia 2009

Żeby się nie powtarzać


Ileż można robić wciąż tych samych gwiazdek?I jeszcze je potem naszywać na kółeczka...Postanowiłam więc,że te gotowe są ostatnie w temacie na dłuuugo.Żeby coś zmienić,zamiast tkaninowych spodów naciągnęłam koronkę na drucik.Luzem nie mogłam jej zostawić,bo jest z cienkiej,śliskiej nitki i się zwija w czasie noszenia,jest za mało sztywna sama z siebie.
Skoro mam się odczepić od gwiazdki,musiałam sobie znaleźć coś innego.
Proste,drobne formy frywolitkowe,takie tam zabawy z kolorami nitek i koralikami.Wrabianie koralików zamiast pikotek umiem niemal od początku,ale można jeszcze wrabiać je na nitce wiodącej,albo w środku kółeczka,albo w środku całego kwiatuszka,bądź na pikotku łączącym dwa kółeczka...ostatnio wypatrzyłam też wrabianie cekinów,bądź płaskich kamyków typu sieczka.
Na początek "drobne kwiatki",produkuję je teraz z resztki nitek które zostają mi na czółenkach po wszelkich innych robótkach.


To jest najprostszy wariant,po prostu resztkowe kwiatki.Taka malutka forma też jest bardzo potrzebna,żeby nie musieć wciąż dowijać tego samego koloru.Ale mam już w planie inne wersje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips