sobota, 19 grudnia 2009

No po prostu musiałam! ...Kwiatkowa broszka


Szyjąc sukienki nauczyłam się robić kwiatki.Metodą prób i inwencji twórczej,byleby wyszło podobnie.Wycinałam kółeczka,obtapiałam,przeszywałam...Do czterech sukienek,w sumie około 15 kwiatków.Po tym wszystkim jak tu się nie skusić na własną broszkę?Wiem,one są ostatnio modne,wszędzie ich pełno,więc to żadne odkrycie.Ale ponoć wszystko już było,co bym nie wymyśliła,pewnie ktoś już takie zrobił...Kojarzę osoby,którym takie broszki wychodzą bez porównania piękniej,ale..po prostu musiałam spróbować.Może jeszcze jakąś zrobię,w innym kolorze,żeby mieć do innych ubranek..Tylko gdzie to wszystko będę trzymać?Kolczyki już rozwieszam na stałe po szklankach,bo mi się mimo rozdawania nie mieszczą w szkatułce.Hmm,osobne pudełko na broszki..?Osobny regał na biżuterię??

4 komentarze:

  1. Kwity z materiału są bardzo ciekawe zwłaszcza, że można je robić na różne sposoby;)
    Moja babcia miała całą książkę o robieniu różnych kwiatów.

    OdpowiedzUsuń
  2. ...miała...?już nie ma..?hmm,a kto ją teraz ma?;-)Takie książki,szczególnie stare,są bardzo inspirujące,chociaż nie miały pięknych,kolorowych zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Poszukam tej książki w święta jak będzie trochę czasu. Mam tylko nadzieje, że nie została 'pożyczona", bo w takim wypadku przepadła.
    Jeśli ją znajdę i będę miała czas to może trochę ją rozmnożę skanerem na Chomika.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips