poniedziałek, 15 czerwca 2009

Wielkie wyzwanie





Po prostu muszę się pochwalić!
Szyję suknie ślubne!!!
Zawsze myślałam,że suknie ślubne to już jest właściwie "haute-couture",żeby je szyć,trzeba być doświadczoną i utalentowana krawcową.I po prostu się tego bałam.Ale cóż,czasem w człowieku się takie coś przestawia i...się skacze na głęboką wodę.Co dziwne,okazuje się,że nie jest tak źle.Na razie idzie mi powoli,i każda jedna jest w jakiś sposób wyzwaniem,ale podoba mi się to!!!!!!!
Żeby nie być gołosłowną,wkleję zdjęcia mojego dorobku.Trochę źle oświetlone,i tło takie raczej pracowniowe,robiłam zdjęcia trochę w pośpiechu i raczej dla własnej satysfakcji,żeby upamiętnić swoje pierwsze kroki w tej dziedzinie;-)

3 komentarze:

  1. jak dla mnie PROFESKA :D

    POZDRÓWKI

    http://nowa-handmade.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo piękne suknie, dopieszczone, SUPER, masz złote ręce Dziewczyno!!!!!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki!Szczerze powiedziawszy sama jestem w szoku że dałam radę,po raz kolejny się przekonuję,że trzeba po prostu spróbować,jak się nie próbuje to się nawet nie wie czy ręce są ze złota,platyny czy wysadzane diamentami;-))Podejrzewam,że złote ręce ma połowa ludzkości...druga połowa woli używać złotej główki;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips