sobota, 14 marca 2009

Co można znaleźć w książkach?

Ile posiadasz książek?
Jak zaznaczasz czytane miejsce?
Zdarzyło Ci się kiedyś zgubić zakładkę...w którejś z książek?Oddać do biblioteki,pożyczyć komuś...
Jeszcze pół biedy gdy jest to wyrywek z gazety..
Tata się ostatnio przyznał,że włożył do encyklopedii chemicznej stare 500zł-około pół wypłaty..znalazł już po denominacji..
Mama włożyła w kryminał kartki na mięso...do dziś mamy pamiątkę.
Ja ostatnio utknęłam gdzieś kartkę z wymiarami koleżanki,jeszcze PRZED skrojeniem sukienki! Na szczęście znalazłam;-)

Tak nam się zgadało na temat zakładek i przypomniałam sobie widziane gdzieś do sprzedaży zakładki metalowe,z koralikowym dzyndzołkiem.Dzyndzołek miał się dzyndzać już na zewnątrz książki,na grzbiecie.Łatwo go znaleźć.Nie upchnie się go byle gdzie,bo nie jest płaski w całości.Może nawet podzwaniać i klekotać...
Poinformowałam rodzinę o istnieniu takiego wynalazku...po czym zajęłam się czym innym.
Aż nagle jakieś zapadki mi w głowie przeskoczyły i skojarzyłam rzeczone zakładki z przyklejonym na ekranie mojego komputera motylkiem.To był taki prototyp-bez-przeznaczenia,inna wersja ważki.
Już wiem po co mi motylki;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde miłe słowo!

Blogging tips